wtorek, 9 sierpnia 2022

Słowniczek 2/3- alfabetyczny, ale inaczej

I kiedy już wymyślono tradycyjne słowniczki alfabetyczne i tematyczne znaków migowych, to ktoś powiedział: 'Spróbuj zebrać słowa migane za pomocą litery 'A', potem za pomocą 'B' itd.' O tym pomyśle usłyszałem wiele lat temu. Ciekawa opcja.

Bo wiedzieć należy, że niekoniecznie w polskim języku migowym dany znak zaczyna się adekwatną literą alfabetu polskiego. I tak 'mama' pokazujemy za pomocą układu palców zbliżonych do migowego 'U', natomiast 'wiedzieć' przy użyciu znaku 'B'.  Oczywiście zdarzy się taki 'autobus'(jedna z wersji), czy 'mam', gdzie początkowe litery w obu językach ze sobą współgrają, ale nie będzie takich przypadków za wiele.

Oto druga propozycja twojego słowniczka osobistego.

A że jest on potrzebny, przydatny i ma potencjał, świadczy pewne zdarzenie. Spotkaliśmy się niedawno z grupą znajomych, towarzystwo mieszane, Głusi i słyszący. Jedną z opcji spędzenia czasu była 'gra', zamiganie jak najwięcej znaków na 'A', potem 'B' itd. Dziesięć osób, wyobraźcie sobie, co się zadziało, ile słów zostało pokazanych, najfajniejsze były te kulturowe, czyli idiomy PJM. Przebywanie ma moc. Dodatkowo ucieszyłem się, bo byłem w trakcie pisania posta akurat na ten temat. 


Słowniczek alfabetyczny PJM- starter

Zabawa polega na tym, że zacznę, podając kilka propozycji, a resztę pozostawię ci do skompletowania. Niektóre wyrazy mogą się nakładać na spis podany w poprzednim poście.

Na bieżąco będę dodawał niezbędne wyjaśnienia. 

A

Zacznę od 'czystej' litery, bez żadnych zmian, czyli przejść w inny układ. 'A' pozostaje 'A'. Dotyczyć to będzie także lewej ręki. Przy niektórych znakach litera 'A' będzie w układzie, z kciukiem znajdującym się z boku dłoni, nie z przodu. Zapisujemy to również jako 1z, czyli jedynkę zamkniętą. 

Nasuwa się też pytanie, dlaczego 'szkło' jest najpierw, a taki 'bank' czy 'autobus' później? Bo wygrywa tu przestrzeń, a nie alfabet polski. Mamy okolice głowy, ramion i tułowia. Taką kolejność przyjąłem.

piwnica, szkło/ szyba, owoc, buty (wariant przy brodzie), babcia, uwielbiać, pożyczać, Warszawa, Kraków, Wrocław, bank, silny, albo, praca, martwy, skóra, buty (wariant przy lewej ręce), zima, bać się, sprawiedliwość, sąd, energia, autobus (jeden z wariantów), papier, samochód

B

W różnych opracowaniach niektóre znaki przedstawione poniżej są opisywane jako Bk, czyli 'B' z odstającym kciukiem. We właściwej literze 'B' wszystkie palce są ze sobą złączone.

wiedzieć, cześć (powitanie), mieszkać, sen, dziękuję, dzień, noc, bardzo, wola, czarny, mam, lubić, miły, modlitwa, limit, dom, statek, mąż/ żona, ślub, przez, przy, droga, ulica, mapa, geografia, pomagać, rada, propozycja, ulga (zniżka), dlaczego, nagroda, przepraszać

A+Bk

I w końcu dochodzi do układu dłoni, gdzie lewa to 'B', a prawa to 'A' lub na odwrót.

do, od, sprawa, prawo, adres, uderzenie, piwo, aktor (jeden z wariantów), kotlet

C

człowiek, Turcja, pielęgniarka (jeden z wariantów), pić (jeden z wariantów), przestępczość, aparat słuchowy, grypa, ksiądz, co, sto, serce, bilet, cegła, cały, stadion (jeden z wariantów), biuro, dyżur, osoba (jeden z wariantów)

C+ Bk

sala/ pokój, rachunek bankowy, recepta (jeden z wariantów), lista (jeden z wariantów), ocena ( jeden  z wariantów), tort

D i Z

To podobne ułożenie dłoni, nie wiedzieć czemu wygrał układ 'Z'.

ludzie, myśleć, przypominać sobie, tęsknić (jeden z wariantów), mężczyzna, słyszeć, kłamać, powiedzieć, krzywda, potrafić, udawać, uwaga, zakaz, pilnować, rana, naturalny, źle, muzyka, sam, samotny, stanowczy, inwalida

D/ Z+ A

decyzja, numer (jeden z wariantów), dyscyplina, ryzyko

D/ Z+ Bk

termin, podatek, udało się, zwycięstwo (jeden z wariantów), Śląsk, mysz, miesiąc (jeden z wariantów), pokazywać (jeden z wariantów)

Teraz możemy tworzyć znaki bardziej skomplikowane.

D/ Z+ Bk+ A

ustawa/ statut, konstytucja, trybunał

E

uczyć się, zapamiętać (jeden z wariantów), zawiadomienie, makijaż, jeść, morze, małpa, uczciwy, wychowanie fizyczne, Polska, nauczyciel, emerytura (jeden z wariantów), całować, renta (jeden z wariantów)

E+ Bk

praktyka, pisanie (jeden z wariantów), podpisać, kosztować, płacić, kupować


I tak próbować można z różnymi literami alfabetu. Jak dało się zauważyć, oprócz 'czystych' liter, z których budujemy znaki, tworzymy także swoiste comba, w których skład wchodzą litery i cyfry pokazywane jedną czy obiema dłońmi. 

Poniżej podam kilka propozycji z następnymi literami i przy okazji opiszę drugi sposób zapisywania ciszy. 


Jak zapisać ciszę- sposób 2.

Nie ja to wymyśliłem, taki sposób zapisu stosowany jest od wielu wielu lat, na świecie mnie jeszcze wtedy nie było. Osobom szczególnie dociekliwym polecam prace dra Szczepankowskiego. Ja podam tylko ogólne założenia. 

A jeżeli ktoś myśli, że sposób jest archaiczny, to proszę bardzo, tylko że ta lub podobna metoda dalej jest stosowana przez badaczy języka i tych, którzy jakoś ciszę chcą zapisać. Film odda dużo, ale nie każdy szczegół się wyłapie. Dlatego też dodatkowy zapis słowny jest wielką pomocą.

Metoda bazuje na podstawowych układach dłoni, występujących podczas migania. 

I co my tu mamy? Ojej, sporo tych układów. Część została wyjaśniona powyżej, w starterze.

  • A- układ jak podczas migania litery 'A'. Przykłady powyżej.
  • Aw- tzw. 'A' wydłużone, czyli najprościej mówiąc dłoń ułożona tak jakby trzymać 'lejce' albo wędkę. To spore uproszczenie, ale większość ludzi intuicyjnie wie, o co chodzi. Przykłady: kłopot, przeszkadzać, przerwa, wyjazd.
  • Bk- 'B' z odstającym kciukiem. Przykłady powyżej.
  • Bkz- układ jak powyżej z lekko zgiętymi palcami. Przykłady: kolega, przyjaciel (jeden z wariantów), zgoda.
  • C- litera utworzona z palca wskazującego i kciuka. Przykłady powyżej.
  • Cm- 'C' w International Sign (IS), układ tworzą wszystkie palce. Przykład: lornetka, pić (jeden z wariantów), kubek, 
  • D/ Z, z reguły do opisów stosuje się Z- układ, jak podczas migania obu tych liter. Przykłady powyżej.
  • Ez- litera 'E'/ zamknięte. Przykłady powyżej.
  • Eo- 'E' otwarte/ niedomknięte. Przykłady: angina, firma, zaproszenie, w tym.
  • Em- 'E' w IS, układ dłoni jakby do oglądania paznokci, kciuk podtrzymuje pozostałe palce.. Przykłady: mądry, wrzód, warzywa.
  • Ik- litera 'I' z odstającym kciukiem. Przykłady: telefon, żółty, władza, czajnik.
  • U/ V- układ stworzony z palca wskazującego i środkowego/ rozchylone. Przykłady: widzieć, plan, widelec.
  • Uz- układ jak do 'U' ze złączonymi palcami wskazującym i środkowym. Przykłady: ubikacja, głuchy, mama, urząd.
  • 1z- jedynka z kciukiem przylegającym do reszty palców. Takie 'A' z kciukiem obok, żeby nie zawadzał podczas migania. Układ tak podobny, że jest często podpinany pod 'A'. Przykłady: szkło, owoc, silnik. 
  • 5ś- piątka ze zgiętym palcem środkowym. Przykłady: racja, rower, miejsce/ lokalizacja. 
  • 5z- piątka z lekko zgiętymi palcami. Przykłady: ciepło, zabrać, piłka.
Na pewno dało się zauważyć przy niektórych punktach dopisek- IS, czyli International Sign. Bo są układy, które najprościej opisać właśnie w ten sposób. Cm, Em i wszystko jasne. I tu właśnie przychodzi z pomocą alfabet IS, jest w necie. Warto obejrzeć te literki.

Wiadomo, są także inne układy np. P500 lub L500, bardzo podobny do 5z, różnica polega na tym, że w pierwszym przypadku palce są nieco bardziej zgięte.
PS, oznaczać będzie, że prawą dłoń ułożymy w literę 'S'.
PO- to litera 'O' pokazana prawą ręką, a LW, to 'W' przemigana lewą. 
Chociaż i tak najwięcej znaków powstaje z układów wypunktowanych powyżej.

I jak teraz opisać dany znak? Kilka propozycji.

'kłopot'.
PAw, czyli prawą dłonią tworzymy układ A 'wydłużone'. 
PAw wnętrzem do przodu, kantem w prawo, 2x lekko uderza prawą stronę głowy nieco powyżej skroni.

'lornetka'
PCm, LCm, czyli obie dłonie ułożone w C w wersji IS.
PCm LCm, grzbietami na zewnątrz, kantami do przodu, podnosimy na wysokość oczu. Niejako patrzymy przez lornetkę.

'firma'
PBk, LEo, czyli prawe B z odstającym kciukiem i lewe E otwarte.
PBk, ustawiona grzbietem do przodu, kantem w dół, wsuwa się pomiędzy palce LEo, ustawionej lekko po skosie, grzbietem do przodu, kantem w dół. Lewy kciuk przytrzymuje prawą dłoń.

'racja'
P5s, L5s, czyli prawa i lewa piątka z ze zgiętymi bardziej palcami środkowymi.
P5s, L5s grzbietami na zewnątrz, kantami do przodu, na wysokości klatki piersiowej, 2x dotykają się ze sobą palcami środkowymi.

Posiadanie takich notatek to naprawdę spore ułatwienie, zwłaszcza podczas powtórek. 

A teraz czas na zdania.


Przykładowe zdania

Przez jakiś czas będę zamieszczał w nawiasach niezbędne wyjaśnienia gramatyczne, później będzie ich coraz mniej.

Przypominam ogólną zasadę budowy zdań w języku migowym: od ogółu do szczegółu.

Często obowiązuje też schemat, który potrafi nałożyć się na poprzednią regułę:

kto? co? kiedy? gdzie? co robi? w jaki sposób?

Podczas tłumaczenia bardziej skomplikowanych 'rzeczy', może dochodzić do powstawania hybrydy, zawierającej w sobie elementy obu reguł. 

  • Dzisiaj w bibliotece są warsztaty. 

Dzisiaj biblioteka w tym warsztat.

  • Jest maksymalnie 20 miejsc.

Osoba osoba przyjść można/ ile? Limit 20.

(w PJM często stosujemy minipauzy, zasygnalizowałem to za pomocą '/'. Czasami, dla jasności wypowiedzi należy zadać pytanie, na które od razu udzielamy odpowiedzi)

  • Zaczynają się o godzinie 17, a kończą o 19.

Start godzina 17, koniec godzina 19.

  • Gdzie jest....biuro/ ubikacja/ telefon/ czajnik?

Biuro/ ubikacja/ telefon/ czajnik gdzie?

(słówka typu 'gdzie', 'kiedy', 'dlaczego' stawiamy na końcu zdania)

  • Ile kosztują bilety?

Bilet bilet koszt (ile)?

(słowo 'ile' może być, nie musi. Sprawę ułatwi pytająca mimika podczas migania znaku 'koszt')

  • Bilet normalny/ ulgowy/ grupowy/ rodzinny kosztuje...

(Bilet) normalny/ ulga/ grupa/ rodzina koszt...

  • Wydarzenie jest bezpłatne.

(Bilet) Darmo.

(akurat tutaj kontekst sprawia, że nie potrzeba tłumaczyć wszystkiego. Wcześniej była przecież mowa o biletach)

  • Kiedy się rozpocznie? / skończy?

Start godzina? Koniec godzina?

(w języku migowym 'kiedy' rozumiane jest dosłownie i zazwyczaj podaje się wtedy datę, a nie godzinę. Z językiem fonicznym bywa różnie. W tym przypadku chodzi właśnie o ramy czasowe, więc tłumaczenie powinno tego konkretnie dotyczyć. I oczywiście mamy do czynienia z pytaniem, więc należy zadbać o odpowiednią mimikę)

  • Rozpocznie się o godzinie..../ Skończy się o godzinie...

Start godzina.../ koniec godzina...

  • Dziękuję wszystkim za przybycie.

Wy przyjść dziękuję.


Inne zdania:

  • Wyjeżdżam jutro do Warszawy.
Ja jutro Warszawa wyjazd.
  • Mam dla Ciebie propozycję pracy.
Ja praca propozycja.

(i cała radość, w tym przypadku, polega na kierunkowości, w stronę naszego rozmówcy wędruje znak 'propozycja'. Przez to odpada 'mam' i 'dla')
  • Lubię jeździć na rowerze.
Ja rower (jazda) lubić.

(oczywiście zwrot 'jeździć na rowerze' pokazujemy za pomocą znaku 'rower', tylko miganego bardziej dynamicznie. 'Lubić' jest na końcu)
  • Należy jeść warzywa i owoce.
Warzywa/ owoce jeść potrzeba.

('potrzeba', 'musieć' podkreślające ważność, wagę czegoś też umieścimy na końcu)
  • Chcę kupić czarne buty.
Ja buty czarny kupić chcieć.

(najpierw przedmiot, potem kolor. Widzisz, gdzie znajduje się 'chcieć'?)


A teraz czas na ciebie i twoje pomysły. 

Jeżeli nie wiesz, jak się miga niektóre znaki, poszukaj ich za pomocą zakładki Przydatne strony. Jak już to zrobisz, zapisz ciszę w odpowiedni sposób, znasz już dwa. 

Wcześniej możesz na 'sucho', rozpisać swoje 'tłumaczenie' wymyślonych zdań, stosując właściwe struktury gramatyczne. 

A potem... połącz to wszystko ze sobą i wykorzystaj w praktyce, czy to podczas ćwiczeń, czy podczas konkretnych rozmów. Fajna zabawa. 


 Udanego przebywania ;)


czwartek, 14 lipca 2022

Słowniczek 1/ 3, czyli 100 słów

Czy masz prywatny notes do zapisywania słówek? 

W naszych czasach możemy go mieć w swoim urządzeniu mobilnym. Ba, stworzono nawet apki, dzięki którym sami tworzymy własne fiszki oraz mamy zaplanowane inteligentne powtórki.

Są też tradycjonaliści, którzy w swoich papierowych zeszytach, swoim pisakiem, tworzą swoje niepowtarzalne notatki. Czy tak, czy tak, dla pewnego porządku warto mieć takie cudo. Wtedy wiadomo, które słowa były 'uczone', i które powinniśmy pamiętać. 

To jedna sprawa. Pozostaje jeszcze kwestia samego zapisu, czyli opis tego, jak 'to' zamigać. Podam za chwilę sposób pierwszy, z kilku, o których wiem. To pomysły stosowane od lat, jedne przypadną komuś  do gustu bardziej, inne mniej. A ktoś jeszcze stwierdzi, że to nie dla niego, takie notowanie, i może mieć trochę racji. Wszak, takie notatki powstawały wtedy, gdy zapis na mobilnych nośnikach był nieosiągalny, a zapamiętać jakoś wiedzę trzeba było. 

Wiadomo, zawsze można popatrzeć na filmik ze znakiem. Czasem jednak ktoś uzna, że wersja 'opisowa' bardziej mu odpowiada, a czasem może się okazać, że danego słowa w żadnym słowniku czy apce po prostu nie ma. Dlatego warto korzystać z obu form zapisu, jedna uzupełnia drugą. 


Jak zapisać ciszę- sposób 1.

Na początek kilka 'skrótów', propozycji, taka legenda:


prawa i lewa- dłonie, o których mowa

piąstka- zaciśnięta pięść, łącznie z kciukiem

jedynka- zaciśnięta pięść z odchylonym kciukiem

'lejce'- układ dłoni przypomina właśnie tę czynność, dłoń zaciśnięta w piąstkę, kciuk wypycha lekko palec wskazujący

piątka zamknięta- palce złączone, kciuk czasem może odstawać

piątka otwarta- palce otwarte

'dzióbek'- cztery złączone palce łączą się z kciukiem

kant dłoni w dół, do przodu, w bok

wierzch dłoni w dół, w górę, w bok

wnętrze dłoni w dół, w górę, w bok

Bazując na powyższym, tworzysz własne zapiski. Możliwości są nieograniczone.


Przykładowe słowa:

Ja- palcem wskazującym pokazuję siebie (kciuk schowany)

Język- palcem wskazującym 2x dotykam dolnej wargi 

Migać- prawa i lewa piątka (palce otwarte), wnętrzami do siebie, w niewielkiej odległości, wykonują naprzemiennie 'kółka'.

Oczywiście, kiedy zobaczysz ten znak na żywo, to przypomni ci się, że 'kółka' miały być robione 'w przód', ale w jednej osi.

Uczyć się- prawy 'dzióbek' na wysokości czoła, kantem dłoni do przodu, 2x ruch do dołu, w nadgarstku, w stronę prawej części czoła

I mamy zdanie:

  • Uczę się języka migowego.

Ja język migać uczyć się.

I wiem, że aby zrobić taki opis, to trzeba się zastanowić, poświęcić trochę czasu, ale później okaże się to nieocenioną pomocą.


Ten wpis rozpoczyna trzyczęściowy cykl 'notatkowy'. Wiadomo, jak zwykle, każdy zrobi, co uważa, ale możliwe, że niektóre sugestie okażą się pomocne. 


100 podstawowych słów

Nowy język, nowe słowa. I ciekawe stwierdzenie, dość motywujące: 50% rozmów w większości języków obcych to 100 słów. Wynika z tego, że jeżeli skupimy się na nich i postaramy się je rozpoznawać, będzie to sporym ułatwieniem w rozumieniu określonego języka. 

Może PJM? 

Spis podam w porządku alfabetycznym, niektóre słowa w języku migowym nie występują, do nich dodam wyjaśnienie. 

1- 20

albo/ lub     ale     bardzo     ciągle/ zawsze/ wciąż     czasem/ czasami    często     część   dlaczego    do       do widzenia    dużo    duży    dziękuję    gdzie     halo    inny    iść    jak    jaki    jeden   


    
 

21- 40

jeśli/ jeżeli    kiedy    kochać    kto    który    lubić    ludzie    mało    mały    mieć      miejsce  mniej    mój/ moje     mówić     móc    myśleć    nad    następnie    niektóry    nie



'Na' w PJM przedstawiane jest obrazowo, czyli polskie 'na stole', 'na ulicy', 'na przyjęciu', trzeba przedstawić w inny sposób. Przykład: 'ulica korek było', spełnia funkcję 'na ulicy był korek'. Wiadomo, pisałem o zatrzęsieniu aut, bo z korkiem od wina byłoby trochę inaczej, choć zasada 'na ulicy' jest podobna. Tak jak w języku polskim, jedno słowo, a znaczeń wiele. 

41- 60

nigdy    nowy    od    ostatni    pewien/ na pewno    pierwszy/ najpierw    po     pod    ponieważ/ bo/ dlatego     potem    powiedzieć    prawie    proszę    przed      przy    przyjaciel     przyjść    robić    rzecz     sam     



W PJM nie powinno nadużywać się zwrotu 'dlatego', 'bo'. Są pewne wyjątki, naprawdę rzadkie, poza tym, jeżeli ktoś odczuwa nieodpartą potrzebę migania tych słów, to jest piękny i naturalny  'zamiennik'.

61- 80

szczęśliwy     tak    taki sam/podobny    teraz    trochę     tylko     używany    wewnątrz           w tym    widzieć    wiedzieć     wiele    więcej    witać    wszystko    z/ razem    zewnątrz    zły    znaleźć    znowu 


   
       

Na pewno domyśliliście się, że literki 'z' tak po prostu nie migany. Zamiast tego jest 'razem' w kilku odmianach. Zwrot 'z rodziną' w PJM przedstawimy więc: 'ja/ ty/ my rodzina razem'.

81- prawie do 100

Napisałem 'prawie', ponieważ na pierwszy rzut oka, nie ma pełnej setki, ale w PJM niektóre słowa pokazuje się co najmniej na dwa sposoby, więc sami widzicie. 

i/ też/ również    ich     ja     jest      mi/ mnie    my    nas     nasze    nic    on/ ona    oni     tam  ten/ ta/ to    twoje/ twój      tu/ tutaj      ty    was/ wasze    wy    


          

Znany polski łącznik 'i' w PJM zastępowany jest zazwyczaj przez 'też', sam natomiast nie jest stosowany.


Przykładowe zdania                  

Jeżeli dobrze pamiętam, niektóre wcześniejsze lekcje zawierały słownictwo z różnych dziedzin, w sumie kilkadziesiąt znaków. Wróćcie do nich podczas ćwiczeń. Można także zajrzeć na Przydatne strony i zobaczyć jak 'coś' jest migane. Tak jak pisałem, zrobiono już sporo fajnych filmików z nagranymi znakami, dlatego też ja nie będę się tym chwilowo zajmował. 

A teraz posłużymy się tą 'setką' i ułożymy kilka zdań lub zwrotów wykorzystujących dotychczasową wiedzę. Pewnie będziecie mieli też swoje pomysły.


Proste i jakże potrzebne zwroty. 

I dodać możemy ćwiczenie stosowane od lat, czyli pewne elementy w zdaniu zostawimy, a inne zamienimy. 

  • Przyszło dużo ludzi. 

Ludzie przyjść dużo. 

(można w miejsce 'dużo' wstawić 'mało' i mamy dodatkowe zdanie)

  • Nie wiem gdzie pójść.

Pójść gdzie? Ja nie wiem.

(usuń 'nie' i już będzie wiadomo, gdzie iść)

  • Dlaczego przyszedłeś?

Przyjść dlaczego?

  • Znalazłem długopis.

Długopis znaleźć (udało)

(jakie już znaki przedmiotów potrafisz pokazać?, było już kilka, trzeba poszukać w  

Znaki oparte na skojarzeniach, a jak dodasz 'nie', to znaczy, że dalej coś jest zgubione)

  • Podoba mi się to miejsce. 

Tutaj/ przestrzeń podobać.

(zawsze można zmienić na 'tam' i dodać 'nie')

  • To są moi przyjaciele. 

Oni przyjaciel mój.

('oni' zamień na 'on' czy 'ona')

  • Jak myślisz?

Myśleć (pytająca mimika)

  • Co robisz?

Robić (pytająca mimika)

  • Gdzie idziemy?

My pójść gdzie?

('my' zamień na 'ty', 'ona')

  • Nigdy tam nie pójdę.

Tam (ja) pójść? Nigdy.

  • Niektórzy ludzie nie przepraszają.

Ludzie niektórzy oni przepraszać? Nie ma. 

(to jeden z wariantów tłumaczenia drugiej części zdania, można też tylko zaprzeczyć głową albo użyć zwrotu 'nie robią')


I jeszcze inaczej:

  • Dzień dobry.
  • Witam.
  • Mam na imię... A ty?

Ja imię- ty? 

(pytanie w PJM zadajemy poprzez przybranie odpowiedniego wyrazu twarzy i pochylenia lekko głowy)

  • Jestem słyszący, ale uczę się języka migowego.

Ja słyszeć, ale język migowy uczyć.

(słówko 'ale', jest stosowane podczas migania, nie lubię go, ponieważ jest mocno eksploatowane. Z tego powodu stosuję je naprawdę tam, gdzie zachodzi absolutna konieczność)

  • Proszę, powtórz/ napisz na kartce/ napisz sms/ wyślij mejla.

Proszę powtórka.

Proszę kartka pisać. 

Proszę sms wysyłać.

Proszę mejl wysyłać.

(wiadomo, skoro używamy słowa 'proszę', powinniśmy przybrać proszący wyraz twarzy. Poza tym 'pisać' i 'wysyłać' to czasowniki kierunkowe, a o tym było niedawno. Znak migamy 'od' naszego rozmówcy 'do' siebie, bez konieczności używania słów 'ty', 'mi')

  • Zapraszam. 
  • Tam jest wieszak/ szatnia. Można zostawić ubranie.

Tam wieszak/ szatnia. Ubranie zostawić można.

  • Chcesz coś do picia?

Pić chcesz?

('jeść', 'spać', 'oglądać'/ chcesz?)

  • Kawa, herbata, woda?
  • Częstuj się.

(pokazujemy zapraszającym gestem, w stylu 'proszę')

  • Tutaj nie wolno palić.

Tu palenie nie wolno.

('można')

  • Tutaj nie można pić alkoholu.

Tu alkohol pić nie wolno.

('można', zwrot 'pić alkohol', to jeden znak)

  • Dzieci muszą być pod opieką. 

Dzieci opieka/ nadzór musi.

  • Pracujemy od 8 do 16. Soboty nieczynne. 

My praca godzina 8 do 16. Sobota zamknięte.

(zmień godziny pracy)

  • To jest bezpłatne, weź sobie. 

To darmo, weź.

(wskazujemy 'co' konkretnie jest darmo, 'weź' to czasownik kierunkowy)

  • Internet jest bezpłatny.

Internet darmo.

('płacić')

  • Chcę dokonać rezerwacji. 

Ja rezerwacja chcę.

  • Możesz zrobić rezerwację osobiście, telefonicznie lub mejlowo.

Ty rezerwacja jak? (Sam) Przychodzić, telefon wysłać, mejl wysłać. 

  • Przyjdzie 5 Głuchych osób. Będzie tłumacz?
Głuchy 5 przyjdzie. Tłumacz będzie?
  • Tak, tłumacz będzie.
  • Spotkanie potrwa 2 godziny.

Spotkanie 2 godziny. 

(tutaj jest kilka wariantów, zawsze można pokazać, od której do której)

  • Parking jest płatny.

Parking płacić potrzeba.

  • Miło było spotkać. 

Spotkać miło.

  • Do zobaczenia// do widzenia.

I mamy mini- dialog. 

Miłych ćwiczeń. Podczas warsztatów te zdania możemy także przepracować na żywo. 


Wkrótce o następnym słowniczku oraz o innym sposobie zapisywania ciszy.


Udanego przebywania ;)





      




środa, 29 czerwca 2022

Co się mieści w przekazie migowym, czyli trochę o gramatyce

Ktoś powie, żeby zacząć, od gramatyki.... ale zacząłem od spraw zupełnie innych, też myślę potrzebnych. Od kartki, smsa, literowania, bo może się zdarzyć, że wystąpi potrzeba komunikacji z Głuchym, a my znamy tylko alfabet migowy. Później były znaki, które każdy z nas ma zakodowane w sobie, następnie takie, które są wspólne w obu językach, potem takie, oparte na skojarzeniach, a na końcu te, które w danym momencie są akurat potrzebne. Całkiem przyjemny sposób nauki. 

Żeby zweryfikować tę wiedzę, potrzebne jest przebywanie w towarzystwie osób niesłyszących. Warto je poprosić, żeby wskazywały nam, co należy poprawić w naszym sposobie migania, gdzie robimy błędy itd. Bez takiego przyzwolenia Głusi po prostu dostosują się do naszego migania, przymkną oko na błędy i może się zdarzyć, że będziemy tak sobie przez lata sadzili byki.

No i kursy językowe... doświadczony lektor od razu pokazuje właściwy kierunek. Zwłaszcza taki lektor, który doskonale zna obie gramatyki, migową i polską, niuanse oraz idiomy obu języków. 

To te prawie dwa lata w skrócie :) 

W zasadzie po takim czasie nauki i przebywania gramatyka powinna się pojawić automatycznie, gdzieś z tyłu głowy, w tle, na właściwym miejscu. Oczywiście, znajdą się tacy, którzy woleliby objaśnienia gramatyczne na samym początku kursu językowego. Dla nich, od tego właśnie trzeba zaczynać. Łatwiej jest wtedy i pewniej. Cóż, odkrycia naukowe sobie, a subiektywne odczucia też mają swoje prawa.

Zaczynajmy więc :) 


Filary gramatyki PJM 

  • Pozycyjność                                   
kto/ co- czas- miejsce- czynność/ sposób jej wykonania

To oczywiście układ podstawowy, zdanie twierdzące czy też oznajmujące, schemat, który czasami ulega zmianie pod wpływem wszechobecnej w głowach i piśmie gramatyki polskiej. Niemały wpływ na takie odstępstwo ma także system językowo- migowy (SJM), ale to już jest bajka, którą zajmować się tutaj nie będę. 

Podczas tworzenia wypowiedzi pojawi się oczywiście liczba, rozmiar i kolor. Ich pozycje też znajdą odpowiednie miejsce w zdaniu. 

  • Symultaniczność
O tym było już wcześniej, ale przypomnę, w czasie migania może wystąpić jednocześnie wiele zjawisk. 

Oto one:  znak+ kierunek (jeżeli dotyczy) + intensywność migania+ mimika. 

Dochodzi do tego odpowiednie ułożenie ciała, a także dźwięki, bez których określone znaki tracą na swojej naturalności.
I to w jednym momencie, w jednej chwili, a wszystko ze sobą powinno zgrabnie zadziałać.
  • Klasyfikatorowość
Bardzo potrzebna do określania cech osoby/obiektu/przedmiotu, o których się rozmawia, jego ruchu, kształtu, rozmiaru, faktury, miejsca zajmowanego w czasoprzestrzeni.

Klasyfikatory to znaki/ nie-znaki pomocnicze, występujące obok tych podstawowych. To właśnie one sprawiają, że język migowy jest taki barwny, żywy i ekscytujący.

I przy wielu z nich trzeba 'zamknąć buzię' na język polski, czyli nie artykułować wyrazów, a odpowiednio 'buzię otworzyć' na PJM. Inaczej treść przedstawiana przez nas będzie 'płaska', a przecież symbolem języka migowego jest niebieski motyl, a to przywodzi na myśl piękno i barwność, dynamikę i szybkość.

Coś więcej na ten temat znajduje się w linku poniżej.
  • Kierunkowość

Ten temat został dość szczegółowo omówiony we wpisach dotyczących korzystania z przestrzeni.  


A teraz, pamiętając o tych czterech punktach, zajmiemy się stworzeniem przykładowego zdania.


Z polskiego na migowy

Skoro są wakacje, to:

Wyjeżdżamy nad morze. 

Pamiętasz o filmie i bohaterach? Tworzysz pewną historię, obraz.   Ktoś może o to zapytać, o szczegóły. Kto wyjeżdża? Aha, ty i twoja rodzina. Zawsze można uściślić to jeszcze bardziej. Miło by było. Jasno, wyraźnie i konkretnie. Tego wymaga przekaz migowy.

Patrząc na to zdanie, można zapytać jeszcze: kiedy? Teraz, dzisiaj, jutro, za tydzień, za rok? Kiedy? 

I już można się bawić. Aaa i pamiętać trzeba o 'ja', jest zazwyczaj na pierwszym miejscu. 

Ja rodzina moja razem - czyli kto/ co?- teraz czas- morze- miejsce- wyjazd- czynność

Nietrudno zauważyć, że zwrot 'nad morze', w PJM nie występuje. Tak samo 'w góry', 'do Łeby', 'na Karaiby'. 

Dla ułatwienia zastosowałem "/". Oznacza to minipauzę w zdaniu, bardzo niezauważalną.

Ja rodzina moja razem/ teraz/ góry wyjazd

Ja syn mój razem/ dzisiaj/ Łeba wyjazd

Ja rodzice moi razem/ jutro/ Karaiby wyjazd

W tych zdaniach oprócz pozycyjności zauważyć można inne elementy gramatyki PJM. 

Ja rodzina moja razem (symultaniczność, kierunkowość)/ teraz (symultaniczność, kierunkowość)/ morze wyjazd (kierunkowość)

Poza tym słowa 'moja', 'mój', 'moi' występujące w języku polskim, w migowym oddane są przez jedno: 'mój'. Osoby słyszące powinny przetłumaczyć sobie zwrot ' rodzina mój'  lub ' mój rodzina' na 'moja rodzina' itd. 

Oczywiście bawię się w szczegóły, bo PJM ma być precyzyjny. Jednak zwrot Ja rodzina moja razem, z powodzeniem można zastąpić słówkiem my. Uzyskamy wtedy:

My/ teraz/ morze wyjazd.

Zrobimy to dopiero po uściśleniu, o jakie my nam chodzi. Jeżeli wszyscy rozmówcy mają jasność, słówka my można używać swobodnie, wcześniej grozi to pewną dozą nieprecyzyjności. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostaniemy poproszeni o podanie szczegółów.

A jeżeli ktoś słyszący patrząc na powyższe zdania, pomyśli sobie, że konstrukcje ich są dziwne, proste i nie mają głębi, to oczywiście ma trochę racji. To tak jak oglądać namalowany na płótnie zachód słońca, w porównaniu z pierwowzorem wypada blado, na żywo taki zachód, wow, zupełnie inna historia. 

Dorzucamy do naszego przykładu następne szczegóły:

Wyjeżdżamy nad morze dużym, czerwonym autobusem.

Pojawiają się: dodatkowy obiekt, rozmiar i kolor. I właśnie w takiej kolejności zajmą one miejsce w zdaniu. Słowo 'duży' to następny element gramatyki PJM, klasyfikator ukazujący rozmiar obiektu.

Ja rodzina moja razem- kto?-  teraz- czas- autobus duży czerwony/ morze- miejsce- wyjazd- czynność

PJM, jak inne języki, też bazuje na przekazie kontekstowym, dlatego, jeżeli 'rysujesz' obraz siebie, twojej rodziny, autobusu i wyjazdu nad morze, to osoba niesłysząca naprawdę poprawnie zrozumie twoje intencje. Dla pewności można dodać zwrot w tym, chociaż nie jest to konieczne.

Zwrot w tym oznacza tutaj, że umieszczasz w przestrzeni właśnie w tym konkretnym pojeździe bohaterów swojej opowieści.

Ja rodzina moja razem/ teraz/ autobus duży czerwony < w tym/ morze wyjazd.

I wakacje gotowe:)


To samo, tylko inaczej

A teraz powyższy schemat przedstawię trochę inaczej, bardziej obrazowo. Stworzę 'scenariusz', w miarę logicznym porządku. 

Bohaterowie: ja i moja rodzina, czyli my.

Czas: teraz.

Miejsce: autobus.

Czynność: wyjazd nad morze.

Nie uściśliliśmy tego, ale gdzieś tam, pewnie na jakimś dworcu: 

  • pojawiasz się ze swoją rodziną- ja rodzina moja razem
  • jesteś tu i teraz, nie ma nigdzie w 'scenariuszu', że to było dawniej, czy będzie jutro, czy za tydzień. Teraz, w tym momencie, wyraźny przekaz dla każdego.
  • idziecie w stronę stojącego autobusu/ autokaru, widać, że to nie mały busik, tylko normalny duży autokar. Już z daleka można dostrzec jego kolor, czerwony
  • po wcześniejszym upewnieniu się, że to ten 'wasz', bo przecież na dworcu może być jeszcze kilka podobnych pojazdów, ale tego w naszej historii nie umieściliśmy, nie ma potrzeby zanudzać 'widza' niepotrzebną masą szczegółów,
czyli po wcześniejszym upewnieniu się, że to ten 'wasz', rozpoczynacie całą masę niezbędnych czynności, żeby się 'w tym' konkretnym miejscu znaleźć.

  • siedzicie sobie w środku i czekacie na odjazd, gdzieś tam widoczna jest tabliczka informująca o kierunku jazdy, tak, tak, nad morze, nie ma żadnej pomyłki.
  • no, i w końcu autokar rusza, wyjazd.
Ja rodzina moja razem/ teraz/ autobus duży czerwony < w tym/ morze wyjazd. 

Film 'nakręcony'.


A gdyby tak

polskie zdanie trochę zmienić.

Dużym, czerwonym autobusem wyjeżdżamy nad morze.

Co wtedy? Dla naszego 'filmu' nie ma to żadnego znaczenia. I tak trzeba całą 'historię' ułożyć chronologicznie, stworzyć logiczny ciąg wydarzeń.

Czyli najpierw ktoś musi się pojawić na dworcu, w określonym momencie, podejść do autokaru, wsiąść do niego. Potem następuje wyjazd we wiadomym kierunku. 

Jasno i klarownie. 


Od ogółu do szczegółu

To bardzo ważna zasada, którą stosuje się przy tworzeniu większości zdań. Tak naprawdę, koreluje ona z opisem przedstawionym przed chwilą.

Budujemy wypowiedź, opisując 'historię' od rzeczy większych do mniejszych, od bardziej do mniej ważnych. Czasami zastosujemy schemat podany wcześniej, czasami okaże się to niepotrzebne. Będzie też tak, że zbudujemy zdanie hybrydowe, zawierające schemat oraz 'ogół- szczegół'. 

Rozważymy teraz 'nasze' zdanie pod tym kątem.
  
Gdyby nie 'my', czyli 'moja' rodzina', nie byłoby całej sprawy z wakacjami.
Ważny jest także autokar, bez którego sama podróż nie mogłaby się odbyć. Mniej istotny jest jego rozmiar, bylebyśmy się zmieścili, a już zupełnie jego kolor.

Pozostaje jeszcze kierunek i sama czynność. 
Widzimy autokar, jego rozmiar i kolor oraz niewielką tabliczkę czy ekran z informacją o kierunku jazdy, że 'morze'. Do Krakowa raczej nie będziemy jechać, chyba że przez Hel. Tylko te nadmorskie nazwy nas interesują. 
I wreszcie kierowca odpala silnik i wyjazd. 


Inny przykład, zupełnie opisowy. 

W środku lasu stoi domek.

Potrzebne jest fajne miejsce, żeby ktoś chciał postawić tam budynek.
Czyli, w tym przypadku będzie to teren ‚lasu’.
A o którą jego część chodzi? 'Środek', cokolwiek to znaczy... bawimy się.
Robimy 'najazd kamerą' i co widzimy? Dom, niewielkich rozmiarów, czyli domek. O kolorze nie było mowy. 
Nasze zdanie mogłoby wyglądać w ten sposób:

Las teren/ środek / tam/ dom mały. 

Żeby to ładnie przedstawić, należy użyć słowa 'powierzchnia'/ 'teren' oraz 'tam', przez co ukazujemy konkretne miejsce w przestrzeni. I ważna uwaga, w PJM miejsce 'w lesie' zajmuje 'las teren' z dodatkiem 'tam' albo innym znakiem wskazującym na lokalizację. Zagadka: którego jeszcze polskiego słowa nie ma w przetłumaczonym zdaniu?

Następny.

Od czerwca w różnych bibliotekach łódzkich odbywają się warsztaty języka migowego.

Warsztat język migowy nauka/ czerwiec start/ gdzie? Łódź teren biblioteka tu tu tu miejsce. 

Zgodnie ze schematem budowy zdania, chociaż zawiera elementy 'ogół- szczegół'. Dla jasności przekazu wstawione zostało słówko  'gdzie', bo to naturalne pytanie, które samo się nasuwa i wymaga szybkiej odpowiedzi.

Czy można to przedstawić inaczej? Spróbujmy.

Łódź teren biblioteki tu tu tu miejsca/ w tym warsztat język migowy nauka/ czerwiec start.

Zgodnie z zasadą od ogółu do szczegółu. Tu z kolei dla lepszego zrozumienia został użyty zwrot 'w tym'.

A teraz ćwiczenie, napisz 'scenariusz' do tego zdania, własną rozkminę i 'zrób film', tak jak to było z morzem i czerwonym autokarem. Taki trening na tworzenie obrazu w głowie, a w PJM trzeba to robić ciągle. Myślenie obrazem.


Jeszcze kilka ćwiczeń

Jutro nie idę do pracy.
Ja jutro praca wolne.

Ważna jest ta prostota. Skoro nie idę, to znaczy, że mam wolne. 
Dla wytrwałych: a gdyby kontekst wypowiedzi zakładał jednak przemieszczanie się, ale nie piesze, to jak należałoby to przetłumaczyć?

Muszę dzisiaj posprzątać moje mieszkanie.
Ja dzisiaj mieszkanie mój sprzątać muszę.

Chcę zrobić obiad, ale najpierw muszę zrobić zakupy.
Ja obiad robić chcę, ale najpierw zakupy muszę. 

I tu jest ciekawostka. W języku polskim mamy zwrot 'robić zakupy', a w PJM zastępuje go słowo 'kupować'. Oczywiście jest też znak 'robić', ale w tej konfiguracji raczej nie powinien być zastosowany. I jeszcze jeden przykład, 'robić zdjęcia'. Tak jak w wypadku poprzedniego zwrotu, znak 'robić' jest pomijany, a sama czynność jest ukazywana poprzez powtórzenie słowa 'zdjęcie, fotografia'. Często miga się wtedy bardziej dynamicznie.


Przykładów można tworzyć całe mnóstwo. Na pewno wymyślicie jakieś swoje do ćwiczeń. 


Oczywiście w PJM są zdania pytające, rozkazujące, są też czasy i wiele innych ciekawych zagadnień. Jednak o tym innym razem.

A teraz, to, co już wiemy plus uzupełnienie:

znak+ kierunek (jeżeli dotyczy) + intensywność migania+ mimika+ czas

Oprócz tego: przestrzeń robocza, pozycyjność, symultaniczność, klasyfikatorowość, kierunkowość  żywe pudełko, 'nagrywanie' filmu, od ogółu do szczegółu.

W PJM zwrotów 'nad morze', 'na Mazury', 'w lesie', ;w góry', 'do Łeby' nie migamy dosłownie. Nie używamy również słówka 'się'.

Natomiast 'w tym' oraz 'ale' mają swoje odpowiedniki ideograficzne i są jak najbardziej stosowane.


Udanego przebywania;)





 



niedziela, 1 maja 2022

O korzystaniu z przestrzeni, część czwarta

I...

Nie wystarczy sama fotografia znaku z opisem, nawet samo jego nagranie na filmiku, ale pokazanie jego zastosowania w konkretnej sytuacji, z barwą, tempem, ładunkiem emocjonalnym i kierunkiem. W pewnym podręczniku do nauki napisano, że o PJM można dużo mówić i pisać, ale i tak najlepiej to wszystko przemigać, bo to język obrazowo- przestrzenny jest przecie. I mają rację autorzy książki. Zebrali do kupy wszystko, co potrzeba, korzystając z dostępnych dzisiaj pomocy dydaktycznych i wieloletniego doświadczenia poprzedników i swojego. Noo... tak jak napisali, najlepszy podręcznik do nauki PJM. Dla początkujących i nie tylko. Chętnych odsyłam do netu, wystarczy wpisać tę frazę i gotowe.

Jednak tak jak sygnalizowałem w jednym z pierwszych postów, potrzebny jest także pisemny materiał uzupełniająco- porządkujący. Niektórzy po prostu tego potrzebują. Dodatkowe wyjaśnienie, a po co, a dlaczego, a kiedy? I tak mi teraz przyszło do głowy, że przecież języki migowe działają zgodnie z pracą mózgu, czyli wszystko dzieje się w nich jednocześnie, na różnych poziomach, a tymczasem wielu słyszących jest przyzwyczajonych do linearności,  po prostu potrzebujemy tekstu, żeby to na spokojnie ogarnąć. 

No to ogarniajmy dalej. 

Ten wpis kończy podstawowy cykl O korzystaniu z przestrzeni, a to oznacza, że dopiero się rozkręcamy ;)


Po lewej i prawej, czyli osoby leworęczne  

Jest czasami taki pierwszy 'szok'-  ooo, ona/on jest leworęczna/y. Potem zazwyczaj wszyscy się przyzwyczajają, bo mózg musi przetrawić przez moment 'inny' sposób migania. I po robocie :) 

To tak, jak z piszącymi czy rysującymi lewą ręką. Mówimy 'Wow', przyjmujemy do wiadomości i wszystko toczy się swoim rytmem. Żyjemy w czasach kiedy sporo już napisano na ten temat, wiele wyjaśniono i w większości leworęczność to zaleta, a nie wada podlegająca szykanom. 

Jeżeli chodzi o miganie, to osoby leworęczne podlegają tym samym zasadom co wszyscy. Umieszczają swoich 'bohaterów' w różnych punktach swojej przestrzeni roboczej i starają się być konsekwentni, żeby nagle, bez uzasadnionej przyczyny nie przemieścić ich z miejsca na miejsce. Pisałem o tym w części trzeciej bieżącego cyklu.

Jedyna zmyłka to pojęcia migane lewą ręką, ale dosłownie wystarczy chwila, aby mózgi praworęcznej części migającej populacji się przestawiły :)

I jest też pewne ułatwienie, osoby praworęczne uczące się migowego mogą mieć problemy podczas pracy z praworęcznymi lektorami. Taki efekt lustra zachodzi wtedy, czyli jeżeli lektor miga coś prawą ręką, to uczeń miga lewą, i na odwrót, lektor miga lewą, a uczeń miga prawą :) A jeżeli lektor jest leworęczny, to takich pomyłek jest mniej.

Inna sprawa, którą zauważyłem. Utarło się, chociaż nie jest to musem, że 'dobro', czyli pojęcia pozytywne, miga się po prawej stronie, a te negatywne 'z lewej'. Chodzi o ogólne przedstawienie tematu, nie o kierunki geograficzne ukazujące wrogów czy sojuszników, nie o salę któregoś z parlamentów, gdzie zasiadają po określonych stronach takie czy inne stronnictwa. Wtedy wiadomo, trzeba pokazać rzeczywistą grupę po rzeczywistej stronie, niezależnie od tego, która ręka jest wiodąca w naszym przypadku. 

Ogólne przedstawienie....jeżeli osoba praworęczna przemiga 'dobro' po swojej prawej, istnieje duże prawdopodobieństwo, że osoba leworęczna umieści 'dobro' po swojej lewej. Taki sposób migania po prostu jest dla niej bardziej naturalny, łatwiejszy. Oczywiście, jak to czasem bywa, zdarzyć się mogą wyjątki, i spotkamy osobę leworęczną, która miga pojęcia pozytywne po swojej prawej stronie, mimo iż nie jest to dla niej komfortowe albo po prostu nie sprawia jej to żadnych problemów. Ja też migam niektóre 'dobre' pojęcia lewą ręką i umieszczam je czasem po swojej lewej stronie... i wcale mi to nie przeszkadza.


Linia czasu- kody kulturowe

Co by to była za przestrzeń bez czasu. 

Przyjęło się, w kulturze zachodniej, że przeszłość umieszczamy za sobą, a przyszłość przed sobą. My jesteśmy teraźniejszością, znajdujemy się tu i teraz. Inna linia czasu, którą się posługujemy to, od lewej do prawej. Dlaczego? Przypomnij sobie wykresy historyczne, a konkretnie osie czasu. Pamiętasz, gdzie znajdują się tam przeszłe wydarzenia? Właśnie, przeszłość znajduje się po lewej stronie, a czas zmierza ku prawej. 

To wszystko jest oczywiście o wiele bardziej skomplikowane, ale po to są te kody kulturowe i wykresy, żeby się za bardzo nie zastanawiać, żeby łatwiej było pojąć różne kwestie. Taka umowność. I w sumie od wieków dobrze nam się z tym żyje i całkiem dobrze poruszamy się z tym w czasoprzestrzeni. Dla bardziej dociekliwych i zainteresowanych tematem, mamy jeszcze dół- przeszłość, środek- teraźniejszość i górę- przyszłość, stosowane w tzw. psychologii wyrazu (przedstawianie siebie za pomocą pisma, ubioru, wypowiedzi). Idąc tym tropem....wykopaliska, czyli przeszłość znajduje się w dole, pod ziemią, a teraźniejszość na powierzchni. 

Używany zwrotów: To za nami. Nie wracajmy do tego. Odrzućmy to za siebie. Cofnijmy się do tamtych wydarzeń.

Przejdźmy do naszych czasów. Doszliśmy do tego miejsca.

Jak będzie wyglądać jutro? Idźmy dalej. 

Używany ich dosłownie i w przenośni. Takich powiedzeń jest oczywiście więcej, opisują przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, którą nanosimy na naszą wyimaginowaną oś czasu. Z tyłu do przodu, od lewej do prawej. 

I bardzo podobnie, a nawet znacznie wyraźniej wygląda  to w PJM. 


Linia czasu w języku migowym

Do jego określenia, zastosujemy odpowiednie znaki ideograficzne, które absolutnie dosłownie czerpią pełnymi garściami ze wspomnianych powyżej kodów kulturowych. 

Na razie opisze to sensie ogólnym, a później bardziej szczegółowo, kiedy zaczniemy temat pozycyjności. A przy okazji zasygnalizuję już tutaj  jedną z podstawowych jej zasad- od ogółu do szczegółu. Tak jak na filmie. 

  • Przeszłość (przykłady) - znaki pokazujemy w kierunku 'do tyłu' albo 'za siebie'.

Dawno, było, niedawno, wcześniej, przeszłość, wczoraj, przedwczoraj, tydzień, dwa, trzy tygodnie temu, rok  temu dwa, trzy lata temu.

  • Teraźniejszość- te z kolei migamy  'przy sobie', równolegle do osi naszego ciała.

Teraz, dzisiaj, bieżący tydzień- miesiąc- rok.

  • Przyszłość- znaki kierujemy 'do przodu'.

Przyszłość, będzie, potem, jutro, pojutrze, za tydzień, za dwa, trzy tygodnie, za miesiąc, za dwa, trzy miesiące, za rok, za dwa, trzy lata, następny tydzień.

Zauważ, twoje 'ja' to teraźniejszość. Przeszłość jest za a przyszłość przed tobą.

Podczas rozmowy trzeba oczywiście się orientować dosyć szybko, które znaki dotyczące czasu zostały użyte. Wtedy wiemy, czy ktoś przyjdzie, a może już przyszedł, czy ktoś jechał, jedzie czy dopiero będzie wyjeżdżał. Taka orientacja jest ważna, bo w PJM nie ma zwyczaju po każdym zdaniu dotyczącym danej sytuacji, powtarzać byłwczoraj, dawniej. Skoro ktoś opowiada o tym, co było wczoraj i nie zmienia 'czasu', to prawdopodobnie wypowiedź ciągle dotyczyć będzie przeszłości. W którymś momencie może paść słowo dzisiaj albo za tydzień i wtedy wiemy już, że nasza rozmowa przeniosła się z przeszłości, w teraźniejszość lub przyszłość. 

Zasada naprawdę bardzo prosta, tylko faktycznie potrzebny jest dobry orient. Zawsze można dopytać, jeżeli podczas dalszej konwersacji coś nam zaczyna nie pasować i czujemy się zagubieni. Trzeba od razu to wyjaśnić, bez żenady. Bo może się okazać, że ktoś już jest za rok, a my jesteśmy na tydzień temu, ponieważ nie zauważyliśmy znaku wprowadzającego czas przyszły. Fascynujące.


A teraz od lewej do prawej. 

Następny, dzień, dwa, trzy (długość trwania czegoś)

Osoby leworęczne, pamiętasz? ;)


Wracając do wykresów historycznych, jeżeli przedstawiasz wydarzenia, posługując się tą formą przekazu, możesz co prawda zaczynać 'od lewej' i liczyć na to, że mózg twojego rozmówcy odpowiednio wszystko poprzestawia. Zazwyczaj jednak, dla pełnej jasności, migamy wtedy 'od prawej', taki paradoks. Jedna rzecz pozostaje niezmienna, twoje 'ja', czyli teraźniejszość (albo granica p.n.e./ n.e.), pośrodku 'wykresu'. Aha, no i skoro w nazwie padło słowo 'historia', to ten sposób migania, zarezerwowany jest dla wydarzeń, które właśnie takiego 'wykresowego' przedstawienia  wymagają.


Fajna zabawa:)

 

Przypominam poprzednie i dorzucam nowe: znak+ kierunek (jeżeli dotyczy) + intensywność migania+ mimika+ czas

Oprócz tego: przestrzeń robocza, pozycyjność, kierunkowość, symultaniczność, żywe pudełko, 'nagrywanie' filmu.


Udanego przebywania ;)


poniedziałek, 18 kwietnia 2022

O korzystaniu z przestrzeni, część trzecia

Niesłyszący znani są z tego, że dostosowują sposób migania do umiejętności swojego rozmówcy. Jeżeli się z kimś dogadają, to za bardzo nie zwracają uwagi na błędy, chyba że są rażące i mają wpływ na komunikację albo jeżeli ktoś poprosi ich o korektę. Podobnie jak w innych językach, lepiej niech rozmówca się dobrze czuje, poza tym ciągłe poprawianie go grozi tym, że się zrazi do nauki albo rozmowy z nami. Wpłynie to także niekorzystnie na płynność konwersacji, bo w końcu poprzestaniemy na maglowaniu kilku wyrazów, a sens przekazu gdzieś umknie. Trzeba wybrać złoty środek. Niesłyszący robią to bardzo taktownie, migając po prostu właściwie i poprawnie, zarazem okazując cierpliwość i szacunek drugim. Warto ich obserwować i kopiować.

Pewnego razu spotkała mnie fajna sytuacja. Nasza grupa tłumaczy otrzymała od znajomych Głuchych nagrany filmik. A na nim ukazane, jak oni by chcieli, żebyśmy migali, czego by sobie życzyli, czego się spodziewają, jeżeli ktoś przekazuje im treści w ich języku. Było to w tym czasie kiedy głośno się zaczęło mówić o miganiu obrazowym, czyli ładnych kilkanaście lat temu, abstrahując od tego, że oni zawsze tak się porozumiewali między sobą, a w końcu słyszący dostrzegli, że jednak trzeba migać po ichniemu, bo to ich język jest. Na materiale zero krytyki, nagabywania, po prostu jeden z najlepszych 'vlogów', jakie widziałem w życiu, film nagrany przez młodych Głuchych, którzy podeszli z szacunkiem do nas, słyszących. Zobaczyłem go raz, a pamiętam do tej pory. To jest przekaz! 

Opiszę teraz, co tam było. Ta wiedza jest bardzo pomocna. 


Co lubimy, czyli krótki poradnik migania/ fragmenty

Trójka Głuchych, jeden chłopak i dwie dziewczyny. Stoją nieruchomo, po czym on zaczyna dreptać w miejscu, imitując rękoma 'ruch stóp', a komentuje dziewczyna obok. Po chwili i ona zaczyna dreptać, poruszając tułowiem, jak to robimy podczas chodzenia. Wtedy druga dziewczyna zaczyna podawać różne przydatne informacje.

'Miganie jest jak film. Widzisz  idącego człowieka z oddali bądź z lotu ptaka, a potem następuje przybliżenie obiektu. Najpierw jest to niewielki punkcik, a później dostrzegasz coraz więcej szczegółów. I to trzeba odwzorować, żeby twój przekaz był barwny i ciekawy. Skoncentrujesz się na ruchu ramion, czy sposobie chodzenia? Ktoś idzie szybciej, czy wolniej, stąpa ciężko, czy lekko? Nie wystarczy po prostu przemigać, że ktoś idzie, ale też w jaki sposób'. 

'Co widzisz, kiedy oglądasz na przykład pokaz fajerwerków? I takie ma być miganie. Chcemy widzieć kolory i wszystkie inne efekty. Ma być żywo i energetycznie. Pracuje przy tym całe twoje ciało, widać to w twojej mimice'.

'W języku migowym możesz pokazać nawet trudne sprawy w ciekawy sposób. Na przykład budowę oka. Wiesz co zrobić, żeby pokazać jego tylną część? Wyobraź sobie, że trzymasz w dłoni 'rekwizyt- oko' i oglądasz je z każdej strony. Łatwo wtedy powiedzieć, że na przykład boli cię ono gdzieś z tyłu'.

'Takie miganie lubią Głusi'.

I wiadomo już co robić. Nawet jeżeli dla innych słyszących takie miganie jest śmieszne czy nie do przyjęcia, to dla Głuchego będzie ono w takiej formie, jakiej właśnie oczekuje i do jakiej jest przyzwyczajony. To także wyjaśnia, dlaczego niektórych tłumaczy niesłyszący wolą bardziej. Po prostu migają oni barwniej i ciekawiej od innych, malują w przestrzeni obrazy. Głusi te obrazy widzą, czują, to do nich trafia. Wszak obrazowo- przestrzennym język migowy jest. 


Twój film, twoja historia

Czyli...

Przedstawienie jednego aktora, a ty jesteś reżyserem, scenografem, scenarzystą, aktorem i kim tam jeszcze, niezbędnym do powstania twojego filmu.

Kadrujesz, montujesz, zarządzasz. 

Ma być barwnie, ciekawie, żywo, z emocjami. O tych ostatnich pisałem tutaj To, co masz, to, co umiesz, czyli język migowy bez znaków

A skoro tak, to decydujesz gdzie, kogo, co i w jaki sposób umieścić w swojej przestrzeni roboczej, co zrobić ze swoją twarzą, jak energetycznie to przedstawić. Tylko nie pogub się :) 

Już wyjaśniam. 


Góra i dół 

W twoim filmie będą latać samoloty, będą chodzić ludzie, biegać dzieci, hasać zwierzęta. Samochody na ulicach, turyści w górach. Wieżowce, kamienice, domki. Lasy, jeziora z łódkami i jachtami, morze, a na nim statki. Ważne są też zjawiska atmosferyczne, zimno, ciepło, wietrznie, deszczowo. Atmosfera ogólna, wesoło, poważnie, smutno. Po prostu taka życiowa różnorodność, którą należy nanieść w przestrzeni podczas twojego migania. 

Samolot startuje czy ląduje? Turysta wspina się pod górę, czy z niej schodzi? Deszcz pada czy jest ulewa? Sztorm i fale unoszące statek to w górę to w dół. Jesteś na wieży i obserwujesz właśnie stamtąd okolicę? A może odwrotnie, z dołu obserwujesz jak wysoki to budynek? Wjeżdżasz rowerem pod górę, czy zjeżdżasz w dół? Sytuacje można by mnożyć.

Gwiazdy, chmury, niebo, słońce, księżyc. Opalanie się, prysznic. Grad, deszcz, śnieg, błyskawice. Naturalne, że te znaki umieszczane są w górnej części przestrzeni.

No i wiadomo, większość znaków typu rzeka, jezioro, droga, las występuje na poziomie tułowia, ale w porównaniu z powyższymi są jakby 'w dole'. 

Dalej jest jeszcze ciekawiej :)

Piwnica, kopalnia. Po zamiganiu tych znaków 'schodzisz' w dół po schodach albo 'zjeżdżasz' windą. Poziom tafli wody, markujesz nurkowanie i opisujesz, co pod tą wodą się dzieje. Aha, ktoś płynie głębiej, czy chce się wynurzyć, a może pozostaje na tej samej głębokości? Jest w stroju płetwonurka czy porusza się za pomocą łodzi podwodnej? 

I dlatego napisałem, żeby się nie pogubić. Wprawne oko wypatrzy każdy brak konsekwencji. 


Po prawej i po lewej

W poprzednim poście było o znakach kierunkowych, miganiu od siebie lub do siebie. Zazwyczaj stosuje się je podczas bezpośrednich konwersacji. 

No, ale bardzo często opowiadamy o kimś lub o czymś albo, że ktoś coś zrobił, kogoś spotkał, coś powiedział. Wtedy wykorzystujemy miejsce po lewej lub prawej stronie. 

I teraz pytanie: ktoś, o kim opowiadasz, powiedział coś do ciebie albo coś dla ciebie zrobił? Jeżeli dla/do ciebie, to zazwyczaj kierujesz znak 'do siebie',  a w zależności od tego, gdzie umieszczony w przestrzeni jest 'ktoś', to znak zaczniesz z prawej lub lewej strony. Ważne: jakie emocje towarzyszą danej sytuacji? Trzeba je wtedy odzwierciedlić na twarzy. Przypominam, że jeżeli artykułujemy 'po polsku', to nie przekażemy ich, jak należy. Więcej przeczytasz o tym w O czystości języka i odpoowiednim szeptaniu

Tylko nie pogub się, jeżeli mówisz o swoim koledze, koleżance, kimkolwiek i umieszczasz tę osobę po prawej stronie przestrzeni roboczej, to do końca twojej wypowiedzi trzeba zachować konsekwencję. Ta osoba powinna 'pozostać' po twojej prawej, chyba że opowiadasz o tym, że gdzieś pojechała czy poszła i wtedy automatycznie zmieniasz jej miejsce w przestrzeni. 

W przeciwnym razie, w twojej historii , bez żadnej zapowiedzi,  'pojawi' się nowa postać. Istnieje obawa, że padnie wtedy pytanie uściślające, dotyczące przedstawianego zdarzenia. Pozytywna informacja: W większości przypadków, mimo takiego istotnego błędu, i tak przekaz zostanie dobrze zrozumiany, a wszystko po to, aby utrzymać płynność konwersacji. Jednak uczciwie o tym informuję ;). Kamyczka w bucie przez jakiś można wytrzymać, ale jeżeli go tam nie ma, to i wygodniej i przyjemniej. 

A co, jeżeli chcesz opowiedzieć o osobach trzecich? Zasada podobna, tylko ty stoisz 'z tyłu', a po swojej 'lewej' i 'prawej' , 'na górze', 'na dole' umieszczasz bohaterów historii. No i nie pogub się. Pamiętaj, gdzie kto jest, dokąd idzie, jedzie, jakim środkiem transportu, z kim rozmawia lub skąd wraca. Dodaj do tego emocje, które towarzyszą każdej ze stron. I znowu poproszę, nie artykułuj 'po polsku'. 

Chyba jeszcze nie raz to powtórzę, bo siebie czasami też łapię na czymś takim. Przykład jak ważne to jest: nadmij policzki albo je wciągnij, a przy tym artykułuj, albo podczas szeptania zrób z ust  'podkówkę'. To raczej niemożliwe, a migowy właśnie takich środków wyrazu wymaga. Nie ma zmiłuj.


A jak jest z osobami leworęcznymi? Najprościej mówiąc: podobnie, ale  sprawa nie jest taka oczywista i wymaga dalszego rozwinięcia. Temat  fascynujący. O tym następnym razem.



No to co już mamy? Przestrzeń roboczą, kierunkowość, symultaniczność, żywe pudełko i 'nagrywanie' filmu.

Każda wypowiedź zawierać też powinna: znak+ kierunek (jeżeli dotyczy) + intensywność migania+ mimika.

To tylko uproszczony schemat, mający na celu wyrobienie sobie ogólnego poglądu na temat budowy zdania w języku migowym. Jak  widać, o samej kierunkowości można pisać i pisać :), a gdzie reszta? Za jakiś czas zajmiemy się samymi wyrazami i budowaniem z nich wypowiedzi. Nazywa się to 'pozycyjnością'. 


cdn.


Udanego przebywania ;) 





środa, 13 kwietnia 2022

O korzystaniu z przestrzeni, część druga

Vera F. Birkenbihl, twórczyni jednej z metod nauki języków, napisała także książkę o mowie ciała, a w niej ciekawe spostrzeżenie. W skrócie: nie powiem Ci wszystkiego, bo nawet nie jestem w stanie, jest tyle sytuacji, taka mnogość charakterów. Podaję przykłady, a do Ciebie należy reszta. Obserwuj, badaj zależności i na tej podstawie wyciągaj wnioski. 

Podobnie tutaj, nie opiszę wszystkich znaków migowych i sposobów ich pokazywania, musiałbym wtedy stworzyć jakiś leksykon albo encyklopedię, a później i tak trzeba by było, to wszystko uzupełniać i aktualizować. Daleko mi do tego. Łatwiej mi na przykład napisać, że przy głowie zazwyczaj występują znaki odpowiedzialne za myślenie, marzenia, wiedzę itd. Reszta należy do Ciebie, bo oprócz podstawowych pojęć migowych istnieją także te specjalistyczne, związane ze sztuką, biznesem, prawem, polityką, turystyką, a to dopiero początek listy. Jakiś czas temu nie było Facebooka, Instagrama i całej reszty, nie było też potrzeby tworzenia znaków, które opisywałyby te nowe słowa. To kolejny powód, dla którego nawet nie myślę o tym, żeby omawiać wszystko. Więcej informacji znajdziesz w Ucz się tego, czego akurat potrzebujesz


O przestrzeni natomiast napiszę z chęcią, bo do informacji z nią związanych dołączać będziesz, to co akurat poznasz albo to, co okaże się w danej chwili pomocne i przydatne...dla Ciebie. To takie żonglowanie coraz większą ilością piłeczek czy innych gadżetów, a w centralnym miejscu osoba najważniejsza, bez której to wszystko nie byłoby możliwe. 


Ja i wszystko wokół

Ech... może ktoś się obruszy, ale zazwyczaj, mimo swojego altruizmu, empatii i wszystkich najlepszych cech, które staramy się okazywać, i tak najważniejsze dla każdego jest słowo 'JA'. Nawet jeżeli ktoś robi coś dla drugich, to gdzieś podświadomie buduje przez to swoje dobre samopoczucie, swoją wartość. I bardzo dobrze, bo dzięki temu wiele fajnych rzeczy się dzieje, ale to pokazuje, że dla człowieka centralnym punktem przestrzeni jest on sam. 

W przestrzeni roboczej, czyli w obszarze wykorzystywanym do pokazywania znaków języka migowego jest podobnie. Dana osoba jest w centrum informacji, którą przekazuje, to ona miga albo 'od siebie', albo 'do siebie'. To ona kumuluje 'w sobie' emocje albo wydobywa je 'z siebie'. To po obu stronach swojego JA umieszcza na prawo albo na lewo, na górze albo w dole osoby, przedmioty lub zjawiska. To JA jest teraźniejszością, podczas gdy za plecami jest przeszłość, a przed oczami przyszłość. 

A teraz wyjaśnię to dokładniej.


Od siebie , do siebie

Jeżeli zwracasz się do kogoś, używając języka migowego, to jedną z podstawowych zasad, która wtedy obowiązuje, jest ukierunkowywanie znaków w jej lub w jego stronę. Przykłady?

Uczę cię. Pomagam ci. Daję ci. Opowiadam ci. 

Migane 'od siebie' w kierunku rozmówcy. 

Z kolei

Uczysz mnie. Pomagasz mi. Dajesz mi. Opowiadasz mi.

Migane od rozmówcy w naszą stronę.

Warto zauważyć, że to zdania oznajmujące. Gdyby natomiast miały to być pytania bądź tryb rozkazujący, kierunki byłyby te same, zmienić należałoby wtedy mimikę, ułożenie ciała oraz inne elementy.

Czyli...

Mamy kierunek, intensywność migania znaku, czasami może być to jego powtórzenie, jeżeli chcemy zasygnalizować, że czynność wykonana była więcej niż jeden raz, mimikę. I właśnie przy tej okazji delikatnie poruszony został temat symultaniczności, czyli pewnych zjawisk występujących jednocześnie obok siebie, znak+ kierunek+ intensywność migania+ mimika. To nieodłączna część gramatyki PJM. Bez tego wszystkiego czyjeś miganie będzie przypominać bezduszny translator. Jednak technika idzie do przodu i nawet elektroniczni tłumacze mają coraz więcej uczucia, a skoro taki potrafi, to my tym bardziej ;)

Migasz albo od siebie, albo do siebie, albo w innym wybranym miejscu przestrzeni, tylko trzeba ustalić wcześniej co, kto, komu....dlaczego też jest ważne. Czasami to samo słowo traktowane w sensie ogólnym, nie będzie wymagało stosowania powyższych reguł, zmieni się także jego umiejscowienie w przestrzeni. Przykładami mogą być: nauka, pomoc albo zaproszenie.

I jeszcze jedno, o tym już było, ciągle trzeba pamiętać, że w poprawnie zbudowanych zdaniach PJM nie uświadczysz niektórych słów polskich i to nie dlatego, że nie ma ich migowych odpowiedników. Jasne, że są, ale nie używamy ich w danych konstrukcjach gramatycznych. Na przykład, żeby poprawnie przemigać

Uczę cię. Pomagam ci. Daję ci. Opowiadam ci. 

Uczysz mnie. Pomagasz mi. Dajesz mi. Opowiadasz mi.

nie pokazujemy słów cię, ci, mnie, mi, bo kierunek, w którym 'powędruje' znak wskazuje, czy chodzi o ciebie czy o mnie.

Inny przykład:

Przyjdę do ciebie o godzinie 18.

Przyjdź do mnie o godzinie 18.

W PJM nie użyjemy zwrotów polskich 'do ciebie' i 'do mnie', po prostu skierujemy znak 'przyjść' w stronę rozmówcy lub swoją. Genialne.


Żywe pudełko

Znaki ideograficzne: cierpliwy, spokojny, skromny, pokorny, stres, niepokój, wyrażanie postawy obronnej, kojarzyć się mogą z kumulowaniem emocji.

Z drugiej strony mamy gniew, zdenerwowanie, złość, wyrzucanie z siebie tego, czego już utrzymać się nie da. 

I znowu w centralnym miejscu znajduje się JA, które 'chowa' coś do środka lub stamtąd coś 'wyciąga', takie żywe pudełko.

O tym jeszcze napiszę więcej, teraz tylko zasygnalizuję. Podczas migania pierwszej grupy słów zmniejszamy swoją 'objętość', nierzadko kulimy się, nieznacznie pochylamy. W przestrzeni zajmujemy wtedy mniej miejsca, jesteśmy spokojni, stonowani. Widać to także w naszej mimice, przepraszająco- pojednawczej. 

Druga grupa wyrazów wymaga większej ekspresji oraz bardziej rozległego obszaru roboczego, potrzebnego do poprawnego przekazania informacji. Oczywiście wyraz twarzy także się wtedy zmienia na bardziej stanowczy, zdecydowany, a nawet gniewny.

I tym samym symultaniczność zostaje wzbogacona o jeszcze jeden element:

znak+ kierunek+ intensywność migania+ ułożenie ciała+ mimika.


Znaki przy tułowiu 

To właśnie ten obszar jest odpowiedzialny za emocje, które odczuwasz.

Smutek, radość, gniew, zdenerwowanie, zazdrość, obawy, spokój, lubienie i nie lubienie, - kojarzysz, jak to się miga?

Serce- i w PJM może być ono złamane. To tutaj pokazujesz stres, załamanie, ale też uczucia bardziej pogodne związane z tym, co akurat w sercu gra. 

Wiele narządów, które podtrzymują nasze życie, znajduje się właśnie w tułowiu i nie będzie zbyt odkrywczym stwierdzenie, że kiedy opowiadamy o nich, to aby zostać dobrze zrozumianym, pokazać należy ich zbliżoną lokalizację.

Siłą rzeczy, sporo znaków występuje właśnie w tym obszarze, w różnych jego częściach i na różnej wysokości. Przecież, żeby zamigać, jaki kolor mają czyjeś buty, naprawdę nie potrzeba brać ich do ręki albo wykonywać całej masy innych dziwnych czynności. Chociaż, wiadomo, ludzka kreatywność nie zna granic, kiedy trzeba się dogadać albo na coś zwrócić uwagę.



A teraz czas na przetrawienie dotychczasowych treści, bo jeżeli chodzi o przestrzeń, to jeszcze kilka rzeczy do omówienia zostało. 

Przydatne słowa- klucze to:
Przestrzeń robocza, kierunkowość, symultaniczność, żywe pudełko.

cdn.

Udanego przebywania ;)

poniedziałek, 4 kwietnia 2022

O korzystaniu z przestrzeni, część pierwsza

Jest tyle znakomicie wykonanych filmów instruktażowych do nauki PJM, słówka, zwroty, dialogi, po prostu bogactwo. Dlatego stwierdziłem, że chwilowo takich materiałów tworzyć nie będę. Zasygnalizuję, odeślę do odpowiednich miejsc, i tak najwięcej zależy od osoby, która chce się migowego nauczyć. Trochę czytania tu, oglądania tam oraz czas poświęcony na indywidualne ćwiczenia u siebie. No i wiadomo, moje ulubione :) Przebywanie, czyli stosowanie zdobywanej wiedzy w praktyce, podczas rozmów z niesłyszącymi. To wszystko razem przyniesie widoczne efekty, mniej lub bardziej spektakularne, ale jednak. Na pewno pomocne będą przy tym czyjeś preferencje językowe, ale jak to wynika z bajki o wyścigu między żółwiem a zającem, zdyscyplinowany pracuś może pobić na głowę zdolnego lenia. 

Języki migowe na całym świecie wykorzystują do przekazania treści obraz i przestrzeń. I właśnie o tym teraz i w kilku następnych wpisach, z różnych punktów widzenia :)


Pojęcie przestrzeni

Temat znany w każdym miejscu na ziemi. Wszyscy jesteśmy zanurzeni w przestrzeni i od wieków odnosimy do siebie oraz innych określenia z nią związane. Kilka przykładów? Nie będę tu wyjaśniał znaczenia tych powiedzeń, są znane, stosowane i wiadomo, o co chodzi, o właśnie:), przykład pierwszy. Następne.

Piąć się do góry. Patrzeć na kogoś z góry. Niziny i wyżyny społeczne. 

Dno. Być na dnie. Odbić się od dna. 

Dołek. Mieć doła. Być w dołku. 

Prawość. Być prawym. Heh, są też określenia dotyczące strony lewej. 

Być do przodu. Pozostawać w tyle. 

Patrzeć na kogoś z boku. Pozostawać na uboczu. 


Wiele wyrażeń związanych z przestrzenią. W umysłach świata zachodniego przynajmniej, 'góra' zazwyczaj kojarzy się z czymś lepszym, bezpiecznym, bogatszym, a 'dół' przynosi zupełnie inne skojarzenia. Samo określenie 'spadaj', może się przywodzić na myśl,  pozbawianie kogoś uprzywilejowanej pozycji, polegającej choćby na przyjaznym utrzymywaniu z kimś kontaktów. A taka pozycja w naszych umysłach maluje się bardziej 'na górze', bo z dołu spadać raczej się nie da. 

Strona prawa przywodzi lepsze skojarzenia niż lewa, chociaż tak naprawdę nie ma ku temu rozsądnych przesłanek. Po prostu są to kody przestrzenne przekazywane od wieków, z pokolenia na pokolenie.

I wiadomo, inaczej przestrzeń pojmuje tzw. świat zachodni, inaczej Eskimosi, a inaczej Pigmeje. Inne doświadczenia, przekazy i kody, ale odczuwa i pojmuje ją każde żywe stworzenie na świecie. 

No i teraz przechodzimy do migowego, i co....znowu został użyty zwrot ściśle związany z przestrzenią. Nie uciekniemy od tego, bo i po co. Skoro chcemy migać, to musimy w odpowiedni sposób wykorzystać te informacje.


Przestrzeń w języku migowym

Przestrzeń robocza? Chyba tak to się nazywa, obszar, który wykorzystujemy, żeby pokazać określone znaki. Zmienia się on w zależności od sytuacji. Przecież inaczej zagospodarujemy przestrzeń podczas siedzenia, inaczej kiedy stoimy albo idziemy. Raz będziemy mieli więcej, a raz mniej miejsca. Czasem będzie to przestrzeń publiczna, a czasem bardziej kameralne miejsce i grono. Rozmowa na żywo, poprzez kamerę telefonu lub komputera- nasz obszar roboczy będzie podlegać ciągłym zmianom.

Oczywiście, w zależności od charakteru, znajdą się 'migacze' mniej lub bardziej zamaszyści.

Jakby nie było, są pewne intuicyjne zasady w języku migowym, oczywiście związane z przestrzenią, o których trzeba pamiętać. Tu o tym będzie do poczytania, tam do obejrzenia, u siebie do przećwiczenia, ale i tak konieczne jest przebywanie i weryfikacja swojej wiedzy.


Znaki przy głowie

czoło, skroń- znaki używane w tym 'rejonie' związane są z procesami myślowymi, pamięcią, zrozumieniem, wiedzą, nauką, marzeniami, z rozpamiętywaniem, z migreną, mnogością spraw na głowie, zmęczeniem, wysiłkiem widocznym na spoconym czole.

ucho, uszy- wskazują na sprawy związane z tym obszarem, czyli słuch, słyszenie, głuchotę, posłuszeństwo lub jego brak. Tutaj 'umieszcza' się aparaty słuchowe, dalej za uchem implanty. To na poziomie uszu migasz, że coś jest hałaśliwe. I z tego względu, że to zazwyczaj kobiety noszą kolczyki, złapanie się za ucho oznacza 'kobietę' lub płeć żeńską.

oczy- to naturalnie obszar związany ze wzrokiem lub jego brakiem, z patrzeniem, obserwacją, uwagą, czytaniem, zwiedzaniem, kontaktem wzrokowym na żywo, poprzez kamerę. Okulary, lornetka- te i podobne znaki pokazuje się na poziomie oczu. Spanie, budzenie się, płacz. Także wszelkie piękne widoki, pejzaże. To widzisz, to podziwiasz, o tym migasz.

usta- mowa, język i wszystko, co z nimi związane, czyli rozmowy, mówienie, polecenia, rozmowy, opowiadania, pytania, jedzenie, picie, uśmiech, smutek, poufność, tajemnice, wykłady, śpiewanie, instrumenty dęte, palenie tytoniu. 

nos- wszelkie sprawy zapachowe, zadzieranie nosa lub opuszczanie go na kwintę, mieć nosa, czyli przeczuwać coś, ale też wtykanie nosa, czyli kontrolowanie. Na tym poziomie pokazujemy także zły, pożądliwy charakter. Oczywiście katar, kichanie też w tych okolicach.

szyja, gardło- pragnienie, pożądanie, stany chorobowe gardła, znaki związane z głosem, ogłoszenia, głosowanie, i typowe w Polsce znaki związane z piciem alkoholu, a na świecie typowy gest 'ukatrupiania'. 


Łatwe i oczywiste. Tak myślę.

Intuicyjność,  pogrupowanie odpowiednich znaków i umieszczenie ich w przestrzeni, w tym akurat miejscu, to naprawdę pomaga w nauce. Jak zwykle podałem kierunek, a jeżeli chodzi o konkretne słówka migowe, to chętni na pewno temat ogarną. Cdn.

Udanego przebywania;) 


 

VV, czyli o języku obrazowym

I jak tu się jeszcze uczyć, żeby nie uczyć się za wiele, a wiele się nauczyć? Pewnie już zauważyliście, że w językach migowych jest sporo sk...