poniedziałek, 25 stycznia 2021

Znaki, których używasz na co dzień, czyli: Co było pierwsze?

Gdyby podsumować to, co było omówione do tej pory, to mamy za sobą alfabet migowy, pisanie zrozumiałych komunikatów, ogólne wprowadzenie do tematu posługiwania się PJM. Odsyłałem też osoby zainteresowane do stron internetowych pokazujących miganie cyfr i liczb oraz miesięcy. 

Jeden z ostatnich postów opisywał, że nie znając żadnych znaków migowych, wyrazić można naprawdę wiele, dzięki swoim emocjom i przypisanym do nich, typowym zachowaniom. W czteroczęściowym cyklu Praca z materiałem znalazło się około 70 słów, które w połączeniu z wcześniejszymi informacjami dają sporą wiedzę. A Metoda Birkenbihl, poprawnie zastosowana może sprawić, że nie za bardzo musisz się wysilać, żeby to wszystko zapamiętać. 

A teraz znowu same pozytywy. Znaki, których prawdopodobnie używasz na co dzień, od lat, a używane są w PJM. I prawdę mówiąc, nigdy się nie zastanawiałem, co było pierwsze, czy język mówiony przejął je od języka migowego, czy też było na odwrót. Istotne jest to, że znaki, które opiszę i przedstawię, są znane i używane przez wiele osób. A pisząc 'wiele' mam na myśli świat, a przynajmniej świat tzw. kultury zachodniej.

Oczywiście poniższe zestawienie nie wyczerpuje tematu. To tylko kilkadziesiąt przykładów, które możecie uzupełniać własnymi. Oprócz tego w następnych postach przedstawię dwa inne sposoby na naukę i zapamiętywanie nowych znaków. Łączą się one z dzisiejszym tematem nierozerwalnie. I być może tam znajdziecie informacje, których spodziewaliście się tutaj.


Międzynarodowy wydźwięk uśmiechu

To chyba najbardziej znany przekaz, jaki może być. Niemowlak o każdym kolorze skóry powala tym nawet największych buraków w swoim otoczeniu. W każdym języku, w każdym kraju uśmiechem można wyrazić wiele i przełamać sporo barier. 

Na pewno też zauważyliśmy, że są jego różne odmiany. Od szczerego, który widoczny jest w oczach, w całym człowieku, poprzez ironię albo uśmiech człowieka zgorzkniałego, a skończywszy na uśmiechu samymi ustami, udawanego, wymuszonego. I potrafimy to doskonale wyczuć, czy odczytać. 


Pokazywanie i nie pokazywanie palcem

W kulturze słyszących nieładnie jest pokazywać palcem. W PJM nie jest to czymś złym. Gest pokazania palcem czegoś lub kogoś po prostu oznacza 'zobacz' albo 'spójrz'. Oczywiście warto przy tym zwrócić uwagę na mimikę, jaki ktoś ma stosunek do pokazywanej rzeczy czy osoby. 

Wiadomo, że dla 'potrzeb' świata słyszących, Głusi nie pokazują wszystkiego palcem, wiedzą, że ogólnie nie jest to mile widziane, dlatego też mają swoje zamienniki. Ruch głową albo odpowiednie spojrzenie.


No to zaczynamy, czyli ten, ta, to

Ograniczę się tylko do niezbędnych opisów. 

Wszystko zależy od tego, gdzie jest 'ten', albo gdzie jest 'tam'. Wiadomo, że zazwyczaj pokazuje się właściwą stronę, czy kierunek. 

ten, ta, to, ja, ty, on/ ona, tu, tam, chodź, za mną, chodź tu, patrzenie w dal, patrzenie w górę



Ruchy głową

Co najmniej dwa znaki nie dotyczą Bułgarii :)

tak, nie, spojrzyj tam, rozglądanie się, co tam? (słychać), niedowierzanie



Czasami i słyszący wytykają

wytykanie palcem, źle, niedowierzanie (widzisz tu tramwaj?), wiadomo ;)



A teraz pomachajmy

do niczego, emocje, powitanie, pożegnanie, przyciąganie uwagi, zapach, odór, 'przewietrzanie', spokojnie, cicho (można go połączyć z poprzednim znakiem)



Gesty ogólnoświatowe

Dzięki środkom masowego przekazu jakiś znak używany w jednym kraju zaczął funkcjonować w innych państwach. Zawsze trzeba przy tym pamiętać, że w niektórych środowiskach dany gest oznaczać może zupełnie coś innego. Można nim kogoś obrazić lub zachęcić do określonego działania.

ok, prima, wygrażanie, łapka w górę- OK, łapka w dół- źle



Części ciała

Są znaki ideogradiczne opisujące niektóre części ciała, ale w większości przypadków to o co nam chodzi, pokazujemy palcem albo dłonią. 

głowa, oko, ucho, nos, usta, au au boli- umiejscawianie



Czynności

Sporo mają podobieństw nasze języki i w tej sprawie. 

W czasie pandemii powinny być zastosowane inne znaki opisujące kichanie i kasłanie. Zawsze można pokazać je na zgięciu między ramieniem a przedramieniem, ale bardziej chodzi tutaj o wyraziste przedstawienie czynności.

picie, spanie, mycie zębów, jedzenie, ziewanie, zakłopotanie, kichnięcie, kaszel



Proste znaki daktylograficzne

Oczywiście są odpowiednie znaki na pokazanie cyfr i liczb. Czasami jednak coś możemy pokręcić, zapomnieć albo jeszcze się tego nie zdążyliśmy nauczyć. Istnieje też możliwość, że spotkamy osobę Głuchą, która z jakiegoś powodu nie przyswoiła sobie tych informacji. Dlatego też czasami stosuje się uproszczone znaki daktylograficzne. 

W przykładach w filmiku podane są następujące przykłady;

- 1, 0, 2- pokazane osobno- co oznacza te cyfry rozpatrywane osobno oraz

- 1 i 0- pokazane jedna po drugiej, tworzą liczbę 10

- 1 i 2- tworzą liczbę 12

- w połączeniu ze znakiem 'zegarek' otrzymujemy godzinę

- w połączeniu ze znakiem 'pieniądze' otrzymujemy kwotę

1, 0, 2, zegarek- godzina, pieniądze, 10- forma uproszczona




Pieniądze i nie tylko

To zestaw często spotykanych gestów. Na pewno je znasz.

pieniądze, a tam- nic nie szkodzi, obrączka- w związku, głaskanie po głowie, przesyłanie całusa, pijemy, slucham, obserwuję cię



Podsumowanie

Powyższe przykłady ukazują, jak nasze dwie kultury są ze sobą połączone. I co było pierwsze? Kto to wymyślił? Kto od kogo przejął dane znaki? To może być ciekawy temat do rozważań dla wnikliwych. A dla nas ważne jest to, że bezwysiłkowo zdobywamy wiedzę na temat PJM. 

Od dzisiaj będzie bez Zapowiedzi, bo niektóre posty mogą się ukazać spontanicznie i nieoczekiwanie. Zgodnie z informacją na fb postaram się, żeby były krótsze i częstsze.

Pozdrawiam.






czwartek, 14 stycznia 2021

Praca z materiałem: Część czwarta

Chwilowo mam opóźnienie w pisaniu postów na inne tematy, ale stwierdziłem, że warto zamknąć ten rozdział. Ci, którzy zechcą skorzystać z tych informacji, będą mieli kompletny obraz Metody Birkenbihl, w tym przypadku dostosowanej do nauki języka migowego. 

Za jakiś czas ukaże się zapowiedziany wpis zatytułowany: Co było pierwsze? Czyli znaki, których używasz na co dzień. 

Sporo rzeczy do (nie) nauki, bo to znowu będzie zwrócenie uwagi na kwestie, które znasz od lat, tylko po prostu trzeba je zauważyć i okiełznać. I zgodnie z zapowiedzią, zamieszczę filmiki ze słownictwem. 


Praca z materiałem- Co już wiemy?

Materiał A został zdekodowany. Przeszedł oglądanie aktywne, dzięki czemu został zrozumiany całym mózgiem. Podczas oglądania biernego 'snuł się w tle' powodując przyswajanie zjawisk językowych, tak jak robi to dziecko w czasie poznawania języka. A teraz nadszedł czas na to, jak chcesz wykorzystać ten materiał dalej. I tutaj każdy może obrać sobie jeden albo kilka kierunków. O tym za chwilę.

Przy tej okazji przypominam, że równoległe możemy pracować z innymi lekcjami. Materiał A przechodzi czwarty etap, B oglądamy biernie, C przechodzi etap drugi, a jeszcze pojawia się D, który zaczynamy dekodować. I tak można cały czas :), tylko ważna jest konsekwencja w dzialaniu, ale na szczęście metoda Birkenbihl nie polega na wkuwaniu :). Pozwalasz się uczyć.


Etap czwarty- Zaczynamy

Podczas nauki tradycyjnych języków, w których można czytać, a także zapisywać różne treści, czwarty etap obiera różne kierunki działania:

- słuchanie

- czytanie

- mówienie

- pisanie

Dlaczego różne kierunki? Bo niekoniecznie ktoś chce pisać w danym języku, może wystarczać mu będzie mówienie  i słuchanie. Inna osoba zechce rozwinąć wszystkie cztery umiejętności. Każdy wybierze to, co w danym momencie będzie dla niego potrzebne i korzystne.

W nauce PJM sprawa jest prostsza. Czwarty etap zawęża się do dwóch kierunków: oglądania ze zrozumieniem (to będzie nasze czytanie i słuchanie) oraz migania (to będzie pisanie i mówienie)


Oglądanie ze zrozumieniem 

I nadszedł czas na PJM :) Możliwe, że jakiś film po prostu chcesz oglądać ze zrozumieniem i to ci wystarczy. Na pewno zauważysz wtedy, że swobodnie, bez zastanawiania rozumiesz każde słowo, zwrot i zdanie. Obojętnie, w którym momencie filmu się znajdziesz, wyłapujesz bezbłędnie wszystkie szczegóły. Bardzo motywujące uczucie.

Skoro uczysz się odczytywać przekaz migowy, to idź krok dalej i postaraj się przetłumaczyć materiał głośno, na język mówiony, pamiętając o zastosowaniu odpowiednich zasad gramatycznych. Zabaw się w tłumacza. Kto wie, kiedy przyda ci się taka umiejętność. 

Albo weź kartkę z tekstem zdekodowanym i spróbuj go przemigać zgodnie z regułami PJM.


Miganie tekstu lekcji oraz inne warianty

Informacja dla tych, którzy chcą migać. To już ten moment. 

Bez problemu możesz teraz powtórzyć, to co widzisz na filmiku. Może nawet pamiętasz tekst lekcji. Jeżeli decydujesz się na ten wariant ćwiczenia, zadbaj o to, żeby nie tylko odwzorowywać znaki, ale także mimikę i mowę ciała lektora. Wtedy to ćwiczenie ma sens. 

Możliwe, że utworzysz swoje własne zdania. Czemu nie spróbujesz? Np. przemigaj znane słowa takie jak:

oni grupa słyszący zawiadamiać

albo

język migowy nauka/ wiedza wzrasta

albo

hej wyślę ci link

albo

sąsiad mi dokucza

itd.

Pomyśl nad swoimi przykładami i zobacz, ile ciekawych rzeczy możesz przemigać, znając 70 słów z filmiku, który znalazł się w pierwszej części "Pracy z materiałem". 

Jeżeli w późniejszym czasie, będziesz mieć do czynienia z filmem zawierającym dialog, warto poćwiczyć wtedy odgrywanie ról. Takie jednoosobowe przedstawienie. Kiedy pokazujesz kwestię jednej osoby, zwracasz się do 'kogoś' po prawej stronie, kiedy natomiast przychodzi kolej na odegranie rozmówcy, migasz na swoją lewą stronę. 

Zawsze ktoś ci może pomagać w pracy nad materiałem, który zawiera dialog. Wtedy po prostu każdy 'wypowiada' swoją kwestię. Później można się zamienić rolami. Szczęśliwie, jeżeli drugą osobą jest ktoś niesłyszący. 

Znane jest także od dawna ćwiczenie, kiedy jakieś słowo lub zwrot są stałe, a zmieniasz tylko jeden element wypowiedzi. Na przykład:

-widzę grupa słyszący/ widzę grupa głusi

- rodzina mnie lekceważy/ kolega mnie lekceważy

- czytam rozumiem/ czytam nie rozumiem


Widać więc, że możliwości ćwiczenia z materiałem jest naprawdę mnóstwo. A Vera F. Birkenbihl poleca jeszcze inne ciekawe propozycje. Może co jakiś czas niektóre z nich przemycę :)

To chwilowo tyle, każdy etap Metody Birkenbihl wyjaśniony. Jeżeli taka praca z materiałem Ci odpowiada, to zapraszam. Działaj z innymi filmami. A poniżej najważniejsze i o tym też pisała pani Vera:


Jaką metodą, by się nie uczyć i tak najlepszym sposobem na przyswojenie języka jest przebywanie w towarzystwie jego rodzimych użytkowników. Czyli, w kontekście Zacznij migać ;) będą to osoby niesłyszące.


Udanej nauki. 

Pozdrawiam.










 








poniedziałek, 11 stycznia 2021

Praca z materiałem: Część trzecia

Do tego etapu przejdź, jeżeli masz za sobą uczciwie 'przerobione' oglądanie aktywne, tzn. jeżeli całym mózgiem pojmujesz materiał i jest ci bez różnicy, czy czytasz tekst zdekodowany, czy oglądasz materiał w języku migowym.

Pamiętaj też, że gdy zaczynasz oglądać biernie materiał A, pracujesz w międzyczasie nad materiałem B, oglądając go aktywnie i możesz już zaczynać dekodowanie materiału C. Zobacz, praca wre. Ciągła nauka, urozmaicenie, eksploracja. Pełne zanurzenie. 


Oglądanie bierne- Wprowadzenie

Oglądanie bierne to etap, w którym wykorzystujesz swój mózg do tego, żeby bez twojej świadomości, wykonał niesamowitą pracę, nauczył się zjawisk. Zaliczają się do nich dynamika migania, mimika, postawa, pauzy i cała tak zwana melodia języka. 

Podczas nauki języków mówionych jest trochę łatwiej, bo włączasz fragment materiału, słuchasz go po cichu i nie zwracając świadomie na niego uwagi, koncentrujesz się na innych zajęciach. Zupełnie za darmo fundujesz sobie 'przebywanie' w kraju, którego język właśnie poznajesz.


Oglądanie bierne- Zaczynamy

Jak pisałem w poście na fb, odtwarzaj film w taki sposób, żeby obserwować go kątem oka. To naprawdę doskonała zdolność, którą posiadamy. Zajmuj się wtedy czymkolwiek innym. Nie patrz świadomie na materiał, korzystaj z pracy swojego mózgu. Naprawdę można mu zaufać. Im więcej popracuje bez udziału naszej świadomości, tym lepiej. 

To między innymi, właśnie w taki sposób nauczyliśmy się języka jako dzieci. Ktoś mówił coś w tle, a my nieświadomie tego słuchaliśmy. Nie zwracaliśmy wtedy uwagi na każde słowo, ważne były zjawiska językowe, o których przed chwilą pisałem. Ta zasada działa także w języku migowym. Doskonale widać to na przykładzie migających dzieciaków. 

Kąt oka albo przelotne spojrzenie na migany właśnie materiał. NIE wpatrywanie się. To przecież miało miejsce podczas oglądania aktywnego albo podczas dekodowania. 

Posiadasz telewizor, tablet, komputer albo inny nośnik, na którym możesz odtwarzać materiał i 'oglądać go w tle'? Każdy ma inną sytuację i możliwości. Podczas takiego odtwarzania, możesz na innym urządzeniu oglądać jakiś film czy audycję. Możesz słuchać muzyki, prowadzić z kimś rozmowę, czytać, sprzątać. Możliwości jest wiele. Materiał, nad którym pracujesz 'snuje się' w przestrzeni, ty po prostu masz go zauważać, koncentrując się najbardziej na czynnościach, które właśnie wymieniłem. 

I ważna sprawa. Zatroszcz się o to, żeby materiał, z którym pracujesz (umownie nazwaliśmy go A) był odtwarzany 'na okrągło'. 


Oglądanie bierne- Jak długo?

Przychodzi taki moment, kiedy dziecko, najpierw rozumie mowę rodziców, a później nie może się powstrzymać, no i musi coś powiedzieć. Słuchanie bierne w czystej, naturalnej postaci. Tylko w wypadku dziecka proces ten trwa znacznie dłużej, ale jest niezmiernie skuteczny. 

W przypadku osób dorosłych ten etap nauki trwa oczywiście krócej, i to jest niesamowicie pozytywna informacja. 

Będzie taki moment, kiedy rzucisz okiem i zrozumiesz każdy niuans, każdy grymas, każdy gest lekcji, którą właśnie przerabiasz. Będziesz w stanie opowiedzieć o każdym szczególe materiału. Kiedy to nastąpi? To zależy od kilku spraw:

- czy wcześniej był już jakiś kontakt z nauką języka migowego?

- jak intensywnie było ćwiczone?

- czy ktoś ma w bliskim środowisku osoby niesłyszące?

albo

- może po raz pierwszy w życiu ogarnia temat migania?


Nastąpi też taka chwila, kiedy odczujesz potrzebę swobodnego, nieskrępowanego zamigania jakiegoś słowa, zwrotu, czy całego zdania pochodzącego z materiału. Albo po prostu dojdziesz do wniosku, że pokazanie tych znaków nie sprawia ci w ogóle żadnego problemu. Kiedy to nastąpi? To już każdy odczuje inaczej. Znaczenie tutaj mają punkty, o których wspomniałem powyżej. Pani Vera F. Birkenbihl podała, że w wypadku osób, które uczą się danego języka od podstaw, będzie to ok. 90-180 minut na każdą lekcję.

'Ale....ja....chcę....migać....JUŻ'. No nie mogę nikogo powstrzymać od 'migania JUŻ'. Tylko później  może się okazać, że migasz niepewnie i bez 'akcentu'. Istnieje także obawa, że tak ci zostanie. Daj sobie chwilę.... Spokojnie, dojdzie do czwartego etapu, a wtedy naprawdę będziesz śmigać, a następne materiały będą w międzyczasie przechodziły dekodowanie, oglądanie aktywne, bierne i tylko pytanie, czy nadążysz to wszystko przemielić. 


A czwarty etap to działanie samodzielne, podczas którego każdy obiera swój własny kierunek. Oczywiście będzie o tym mowa w następnej części.

Powodzenia.



 

środa, 6 stycznia 2021

Praca z materiałem: Część druga

W części pierwszej znajduje się filmik wraz ze słownictwem. Oczywiście możesz uczyć się słówek metodą tradycyjną i jak to bywa z takimi metodami, z pewnością przyswoisz sobie te informacje. Jak skuteczne to będzie w twoim przypadku? Nie wiem. Przyszłość pokaże.

Możesz także potraktować ten materiał jako rozgrzewkę i powtarzać przemigane tam treści. To też jeden ze sposobów nauki i sam go stosuję jako trening. Ćwiczenie w stylu ,Naśladuj lektora’

Chciałem Cię jednak zaprosić do drugiego etapu Metody Birkenbihl, zwanego słuchaniem aktywnym. Oczywiście w przypadku migowego będzie to oglądanie aktywne. Ten sposób uczenia zapewnia od pierwszego do ostatniego etapu zanurzenie się w języku docelowym, czyli tym, którego chcemy się nauczyć. 

Nie potrzeba tutaj nic wkuwać ani poznawać zawiłości gramatycznych. Wszystko dzieje się naturalnie, intuicyjnie. A to chyba ważne, żeby nauka języka taka właśnie była. Miła, lekka, przyjemna i skuteczna. Bez zakupu drogich materiałów dydaktycznych. Wymarzona sprawa. 


Oglądanie aktywne- Zaczynamy

Skorzystamy z zamieszczonego w pierwszej części filmiku oraz posłużymy się zdekodowanym tekstem. 

W skrócie: celem tego etapu jest zrozumienie materiału całym mózgiem. Nie sprawi mu wtedy różnicy, czy czytasz tekst po polsku, czy oglądasz materiał w PJM. 


Podczas oglądania aktywnego robisz jednocześnie trzy rzeczy: 

1- oglądasz materiał

2- patrzysz na zdekodowany tekst, dzięki temu rozumiesz każde przemigane słowo lub zdanie.

Czy to będzie kartka papieru, trzymana tak, żeby widzieć jednocześnie obraz migany, czy to będzie tekst w oknie obok na ekranie tabletu, czy komputera, sprawa dowolna. 

3- wyobrażasz sobie to, co ukazuje film albo to, co właśnie czytasz

W tym przypadku będę to ja :) Patrzę na grupę osób znajdującą się po mojej prawej stronie. To moi głusi znajomi. Mam dla nich ważną informację. Dlatego też staram się przybrać miły wyraz twarzy. Pokazuję na dół ekranu po mojej lewej stronie. Z tego względu, że nazwa bloga jest napisana po polsku, pokazuję dodatkowo znaki ideograficzne, które niesłyszący lepiej zrozumieją. 

To przykładowy pierwszy akapit, czy też fragment filmiku. 

I krok po kroku wyobrażasz sobie kolejne sceny: 

- słyszący nie może dogadać się z niesłyszącym, bo nie zna migowego, i nie ma żadnego pojęcia na temat tej grupy ludzi. 

- Głuchy, który przeżywa wewnętrzne dylematy, kiedy ma się zwrócić w jakiejś sprawie do słyszącego. 

- momenty z przeszłości, podczas których z powodu ignorancji i niewiedzy dochodzi do jakiejś formy złego potraktowania przez słyszącego sąsiada, członka rodziny, czy też kolegę.

- słyszący otrzymuje link z adresem bloga, czyta go i zaczyna rozumieć temat. Zaczyna pojmować, że do tej pory miał niewłaściwy stosunek do grupy niesłyszących i że trzeba to zmienić.

- niesłyszący wysyła link z informacją o blogu do swoich słyszących znajomych, a oni klikają Polub stronę. 

- słyszący regularnie otrzymują powiadomienia o aktualizacjach na blogu.

- słyszący czyta informacje na blogu, zaczyna się uczyć migowego albo stara się być bardziej wyrozumiały dla swoich niesłyszących znajomych. 


To taki skrót, moje skojarzenia przelane na ekran. Twoje mogą być inne. Do tego należy dodać pewien ładunek emocji: Próba zagadnięcia, ale jak to zrobić? Niesprawiedliwe potraktowanie. Zrozumienie swojej pomyłki. Jakie emocje możesz sobie wyobrazić? 

Powtórzmy:

1- oglądanie filmu

2- czytanie zdekodowanego tekstu

3- wyobrażanie sobie tego, co oglądasz lub czytasz. 

To właśnie oglądanie aktywne.

Oczywiście opis tego procesu wydaje się długi, ale przebiega to naprawdę sprawnie i szybko. Mózg jest cudowny, uwielbia taką pracę, działa jak szalony. 


Oglądanie aktywne- Podsumowanie

Wiadomo, na początku, może trzeba będzie powrócić do wybranego fragmentu, ponieważ nie wszystko jeszcze rozumiesz albo chcesz bliżej się przyjrzeć określonemu znakowi czy zwrotowi.  Przy tej okazji poznajesz  'akcent' i 'brzmienie' języka, wymowę, rytm i skróty. I dzieje się to bez żadnego wkuwania. Masz przecież przy sobie zdekodowany tekst. Wszystko przebiega naprawdę łatwo.

Oglądaj aktywnie tyle razy, aż bez robienia pauz i powtórek, zrozumiesz materiał tak dobrze, jak gdyby to był film, czy tekst w języku polskim.

Wtedy etap drugi można uznać za zakończony. W praktyce nie będzie to długo trwało. Zobaczysz. 

I następna ciekawostka. Podczas gdy oglądasz aktywnie materiał A, możesz się już zabierać za dekodowanie materiału B. Zauważ, że cały czas trwa proces zanurzenia w języku. 

A teraz czas na kolejny krok. Jest nim oglądanie bierne. Było już o nim na fb, ale  przypomnę, na czym polega. Już wkrótce.

Pozdrawiam.




czwartek, 31 grudnia 2020

To, co masz, to, co umiesz, czyli język migowy bez znaków

Nie wszystko jest takie trudne jak się wydaje

Bezcenne są chwile, kiedy widzisz minę człowieka zdziwionego, ubawionego, wystraszonego jakąś inscenizowaną sytuacją. Smutek, zdenerwowanie, niechęć. Uśmiech, ironia, krytyczne spojrzenie. Powaga, kamienna twarz. Uniesione brwi, zmarszczone czoło. Ileż sygnałów wysyłamy na zewnątrz i są one bardzo wyraźne, tak wymowne, że słowa rzadko potem mogą przykryć to, co przed chwilą zostało pokazane. Tak zwane niezatarte wrażenie. Emocje i mowa ciała, których używamy na co dzień. 

Jak pisałem poprzednio, każdy człowiek w pewien sposób daje znaki, sygnały. Wiele z nich naprawdę jest wykorzystywanych w językach migowych całego świata. Pozytywna informacja. Jeżeli dokładniej się nad tym zastanowisz i poznasz temat, to okaże się, że już sporo potrafisz przekazać, nie znając konkretnych znaków migowych. Twarzą, oczami, ruchem ust, brwiami. Ruchem ciała albo wybraniem miejsca w przestrzeni. Czyli już na początek najtrudniejsza albo najłatwiejsza część nauki, okazywanie emocji i praca nad przekazem niewerbalnym. 

Znasz ludzi, którzy porozumiewają się wzrokiem? Bez niedomówień? Może masz taką umiejętność. Widziałem kiedyś jak głuche małżeństwo 'rozmawiało' w ten sposób. Niesamowite doświadczenie. Sam byłem w szoku, kiedy osoba niesłysząca na mój gest głową i pytające spojrzenie, odpowiedziała: "Dobrze". Po prostu mój gest odebrala jako pytanie: "Jak się czujesz?" albo "Co tam?"

I właśnie o coś takiego chodzi. O to, co już masz, co już umiesz. Wykorzystaj to do komunikacji z osobami głuchymi. Tylko tutaj dla wielu pojawia się pewna bariera. 


Naturalna, utracona gracja

Aleksander Loven w swojej "Duchowości ciała" pisał o gracji, z którą się rodzimy. Jako dzieci, przynajmniej na początku naszego życia oddychamy, poruszamy się w sposób raczej prawidłowy. Zachowujemy także naturalnie 'wbudowaną' postawę ciała. Dopiero później pod wpływem wychowania albo przeżyć następują pewne anomalie. I na nowo uczymy się prawidłowo poruszać, oddychać, chodzić, stać, mówić i zachowywać, oczywiście, jeżeli stwierdzimy, że zachodzi taka potrzeba, albo zwracają nam na to uwagę inni. 

I także nasze emocje oraz mowa ciała poprzez ciężar doświadczeń tracą pewną naturalność. Ktoś zaczyna postępować zachowawczo i taka jest jego mimika i gesty. Inni mogą zakrywać swoją nieśmiałość i strach większą przebojowością i ekspresyjnością. Mógłbym wymieniać bez końca. Ale zmierzam do tego, że mamy pewne wrodzone emocje i zachowania i możemy to wykorzystać w nauce języka migowego. Niektóre z nich potrafisz sobie uświadomić i odpowiednio nimi kierować, nad niektórymi nie panujesz, a innych sobie nie uświadamiasz, robisz coś bezwiednie. I sprawa polega na tym, żeby być bardziej świadomym swojego ciała. Tak jak aktor czy mim. W mniejszym lub większym stopniu jest to możliwe.


Kim jesteś?

Zastanów się: Które emocje okazujesz bez trudu, bez zastanowienia, naturalnie? I właśnie te emocje możesz przekazać innym z łatwością. Wyraźnie, precyzyjnie, czytelnie. I robisz to zapewne od lat, bez znajomości konkretnych znaków języka migowego.  Czy to nie wspaniała informacja?

Czyli, założyć można, że jeżeli jesteś typem nerwusa, to zupełnie bez trudu pokażesz gniewny grymas, spojrzenie i gest zniecierpliwienia. Już to masz, już to umiesz. Nie musisz się uczyć jak pokazać gniew i zdenerwowanie w różnych odcieniach. Dojdą pewnie do tego nerwowe tupanie nogą, bębnienie palcami o blat stołu albo inne adekwatne czynności. A pokazanie jakich zachowań przychodzi ci z trudem? I tutaj praca dla ciebie. Bo jeżeli chcesz coś przekazać w migowym, to czasami jest to jakaś emocja i zachowanie, które należy pokazać z taką łatwością, z jaką pokazujesz swoją 'naturalną' nerwowość.

Możliwe, że jesteś osobą wesołą. Czyli podskakiwanie z radości nie jest ci obce. Za bardzo nie będziesz się powstrzymywać od jej okazywania na różne sposoby. Od lekkiego uśmiechu po przyjacielskie szturchnięcie drugiej osoby. Parskanie, szeroki uśmiech, czy rubaszny śmiech. Wyrażanie tego to nie problem dla ciebie. A jak jest z okazaniem smutku i płaczu? Które zachowanie ciężko byłoby ci pokazać? 

I tak można by mnożyć przykłady, ale wszystko sprowadza się do pytania: Kim jesteś? Odpowiedź pokaże, czego w migowym uczyć się nie musisz. Jedynie potrzeba to sobie uświadomić i zastosować w praktyce. 

Jest też druga strona medalu.


Nauka tego, co oduczone

To te trudne do pokazania dla ciebie rzeczy. W migowym, tak jak podczas nauki innego języka obcego trzeba mieć do siebie dystans. Każda mowa ma swoje cechy charakterystyczne i jeżeli chcesz się jej nauczyć, to trzeba je wyćwiczyć. Bardzo często te wysiłki są naprawdę zabawne, ale dzięki temu zaczynasz mówić zrozumiale dla Francuza, Hiszpana czy Chińczyka. Dalej zachowujesz swoją barwę głosu, swój charakter, ale np. z większym dodatkiem 'r' albo z lekkim seplenieniem. Dla twojego rodaka może to być śmieszne, ale obcokrajowiec doceni twoje starania. Dla niego to, co usłyszy, będzie czymś normalnym, naturalnym.

Popatrz na filmiki z zachowaniami dzieci. Szeroki wachlarz naturalnych i czystych emocji. Śmiejemy się z tego, a sami niektórych z nich nie jesteśmy w stanie powtórzyć, chociaż prawdopodobnie jako dzieci nie mieliśmy z tym problemów. To właśnie czas na ponowną naukę tego, czego się oduczyliśmy. Jeżeli nie jesteś w stanie tego nazwać inaczej, to właśnie czas na nieco szaleństwa, przymuszanie się do pokazania zachowań, które zatraciłeś przez lata. Bo jak w języku mówionym modulujemy swój głos, tak w języku migowym odpowiedzialna jest za to mimika i dynamika naszych ruchów. 

Chociaż każdy ma swoje granice. Łatwo sprawdzić jak daleko one sięgają. Czy przypadkiem w towarzystwie osób, z którymi znasz się dobrze, twoje zachowania są bardziej swobodne? Albo po lekkim drinku? Jeżeli tak jest, to znaczy, że potrafisz przekraczać granice okazywania emocji i możesz to wykorzystać w nauce PJM. Nie zachęcam tutaj do picia alkoholu, ale do stopniowego zwiększania wachlarza emocji, całkiem świadomie, na trzeźwo. Wiem, że może to nie być łatwe, ale jest do ogarnięcia. Napiszę o tym w podtytule: Dwie wycieczki.

W pewnym okresie swojego życia myślałem sobie, że migam w miarę. Do czasu kiedy nie zobaczyłem amerykańskiego lektora dokazującego w ASL. Wow. Z początku pomyślałem sobie: "W życiu. Nigdy nie będę tak migał, i sadził takich min, to nie w moim stylu". Sprawa dotyczyła bogactwa emocji przekazywanych twarzą i ruchami ciała.  Później zaczęło docierać do mnie, że jeżeli mój migowy ma być barwny i ciekawy w odbiorze, to trzeba się nieco wysilić. Ktoś mi przy tej okazji uświadomił, że takie miganie preferują niesłyszący. To był moment przełomowy, jeżeli chodzi o moją naukę PJM. Nowe spojrzenie i nowy kierunek. Choć niesłyszący, których znałem, migali tak od lat, może z bardziej polskimi minami, ale zasada była podobna. Czyli niby umiałem już migać, ale nie umiałem. I nie wiem, kto jest w lepszej sytuacji, osoba, która jeszcze nie miga, a jest na etapie poznawania swoich emocji, bo czyta ten wpis, czy taki ktoś, jak ja lata temu, zmieniający swoje miganie prawie od podstaw. 

I jeszcze w sprawie oduczania. Przez lata słyszący swoim postrzeganiem i zachowaniem sprawili, że Głusi przestali się czuć swobodnie na 'zewnątrz', ponieważ ich dynamiczne miganie i bogata mimika brane były za coś dziwnego, szalonego. Migali więc wśród słyszących nieco spokojniej, niejako szeptem, a między sobą po swojemu, normalnie. Słyszący oduczali niesłyszących ich naturalności. Całe szczęście większa znajomość tematu sprawia, że sytuacja stopniowo się poprawia. Chociaż i teraz czasami zauważam trzy odmiany migowego; a) ten na 'zewnątrz', b) dla migających słyszących (na szczęście nie dla wszystkich) i c) ten właściwy, czysty migowy, bez krępacji, używany w gronie Głuchych.  


Dwie wycieczki, czyli trochę o mentalności

Usłyszałem kiedyś historię człowieka, którego zadaniem było stanie przy bramie wjazdowej do pewnego obiektu i kierowanie nadjeżdżających tam wycieczek autokarowych. Wiadomo, miał wyglądać miło, uśmiechać się, no i machać ręką na powitanie. Na początek podjechały dwa autokary z Amerykanami. Burza emocji, ekspresja niewyobrażalna. Udzielił mu się ten nastrój, zdrowy objaw i w takiej podskakującej i machającej zamaszyście euforii zaczął witać podjeżdżający właśnie trzeci autokar pełen.... Duńczyków. Oczywiście wszyscy uprzejmie uśmiechnięci, odmachały mu delikatnie dwie osoby. Przy następnych wycieczkach był już bardziej uważny. 

Nie będę się bawił w stereotypy, bo poprzez globalizację wszystko się pięknie przemieliło, ale każdy kraj ma swój charakter. Jak w powyższym przykładzie. I oczywiście, prawie na pewno znajdą się w Stanach stonowani Amerykanie, a w Danii szaleni Duńczycy, ale jednak coś jest z tą mentalnością. Pisałem wcześniej o lektorze ASL i o mojej reakcji na jego sposób migania. Podobno niektórzy tłumacze z Danii oglądali ten sam materiał przez palce. Wtedy to było dla nich nie do przełknięcia.

Bo też nie chodzi tu o to, żeby w stu procentach być tym Amerykaninem. Po jakimś czasie widziałem wystąpienie wykładowcy ze Skandynawii, który migał z zachowaniem mentalności regionu, z którego pochodził, a jego mimika i gesty były odpowiednie, wyraźne i nadzwyczaj zrozumiałe. Nic do zarzucenia. Mistrzostwo. 


Wyjątkowe filmy, wyjątkowi aktorzy

Wniosek? Ty też tak możesz. Przypominaj sobie, że język migowy to mowa gestów, mimiki i przestrzeni. To wyrażanie siebie za pomocą tych właśnie środków przekazu. To przedstawianie swoistego 'filmu',  w którym jesteś narratorem, głównym bohaterem i postaciami pobocznymi. Stajesz się dzieckiem, dorosłym, policjantem, księdzem, lekarzem, kimkolwiek o kim będziesz chciał opowiedzieć. Mężczyźni odgrywają role żeńskie, kobiety męskie. W migowym w pewnych momentach przestajemy być sobą, zachowując jednak swoją mentalność i charakter. Postronny, słyszący obserwator może być zdziwiony naszą bogatszą mimiką i ekspresją, ale osoba Głucha.... No, to będzie dla niej miód dla oczu. 

Nad czym więc potrzeba popracować? Co już o sobie wiesz? Na co zwracają ci uwagę inni? Co chcesz osiągnąć? Pisałem przed chwilą, że jesteś w pewnym sensie aktorem. A jak aktorzy przygotowują się do swoich ról? Jakich to wymaga od nich wyrzeczeń, wielu godzin pracy nad tekstem scenariusza, nad odpowiednią mimiką, gestami, zachowaniem. Uczą się grać na instrumentach, chodzą na lekcje śpiewu, uprawiają jakąś dyscyplinę sportową, chudną, tyją, zmieniają akcent, migają, stają się źli, dobrzy, weseli, smutni, odważni, bojaźliwi, a nawet obłąkani. Wszystko po to, żeby jak najbardziej realistycznie odegrać swoją rolę. Ci, którzy przez lata grają w komediach, starają się wystąpić w poważniejszych rolach i na odwrót. I jeżeli chodzi o naukę PJM mamy bardzo podobną sytuację.

Ze mną, na przykład jest tak, że możesz czytać we mnie, jak w otwartej książce. Z jednej strony dobrze, bo nie mam problemu z przemiganiem wielu tematów. Muszę jednak bardzo uważać na niekontrolowane okazywanie emocji. Ludzie to wyłapują, zwłaszcza niesłyszący są bardzo wrażliwi na każdy grymas. Przydałby się wtedy brak mimiki, twarz pokerzysty. Tego się muszę uczyć. A ty?

Poniżej kilka przydatnych wskazówek.


Lustro powie ci prawdę

Skorzystaj z tego udogodnienia cywilizacji i poćwicz przed nim swoją mimikę. Emocje, które pokazujesz z łatwością. Te, które przychodzą ci z trudem. Poodgrywaj zniecierpliwienie, radość, zniechęcenie. Jakie jeszcze znasz emocje? Zrób listę i 'opracuj' je. Zobacz, jak wiele już potrafisz bez znajomości jakichkolwiek znaków migowych.

Jeżeli trochę migasz, to zwracaj uwagę na mimikę, czy jest adekwatna do tego, co pokazujesz. Jeżeli mówisz o miłych i radosnych sprawach, to pokaż to twarzą, uśmiechając się przy tym. Jeżeli pokazujesz zdziwienie, to zrób faktycznie zdziwioną minę. 

Możesz nagrać filmik, odtworzyć go i stopniowo korygować to, co poprawić trzeba. 

Podczas wideokonferencji, kiedy mamy podgląd swojego obrazu, tym bardziej widzimy swój sposób migania i na bieżąco możemy wprowadzać poprawki.

Korzystaj z sugestii innych. To oczywiście odbiorcy twojego przekazu. Zwłaszcza osoby niesłyszące mogą poprosić cię o to, żeby mimika była mniej lub bardziej elastyczna, Wiesz wtedy co ulepszyć albo zmienić.


Mimowie i kino nieme

To dodatkowe źródła, z których można czerpać garściami. Cisza i wyrażanie siebie. Zrozumiałe odegranie sceny i sytuacji. Oglądaj i naśladuj. Niech to będzie dla ciebie dobrą zabawą. Ustaw gdzieś blisko lusterko, żeby zobaczyć, czy pokazujesz te emocje lub zachowania w podobny sposób. 

Oczywiście jest to tylko pewien wspomagacz, zamiennik. Najlepszym sposobem na dopracowanie umiejętności, o których piszę, jest jak najczęstsze przebywanie w towarzystwie osób niesłyszących, czy to poprzez wideorozmowę, czy też w realu. I warto zadbać o różnorodność takiego towarzystwa, bo przecież co człowiek to inny charakter. To dotyczy także środowiska Głuchych. A jeżeli nie ma takiego kogoś w pobliżu, a jest ktoś, kto potrafi migać, to po prostu 'wyłączcie' głos. Wyłączyć, to znaczy, nie szeptać. O tym napiszę kiedyś więcej. Miganie i mówienie, to dwie różne gramatyki. Często się gryzą. Nie przeszkadzaj sam sobie w robieniu postępów. 


Widzisz, jakie pozytywne wieści? Potrafisz naprawdę wiele. Umiesz nawet więcej. Pisałem niedawno o znakach, których być może używasz od lat, nie wiedząc, że w PJM też są stosowane. To pokaźna wiedza. Jednak o tym, następnym razem. Z tego względu, że będą to już konkretne przykłady, postaram się zamieścić odpowiednie filmiki.


Zapowiedź

Następny temat to : Co było pierwsze? Czyli znaki, których używasz na co dzień.

Pozdrawiam




sobota, 26 grudnia 2020

Praca z materiałem: Część pierwsza

Cześć, to taka niespodzianka. 

Skoro to główna część bloga, to najważniejsze treści są zamieszczane tutaj. 

Tak jak obiecałem na fb, opowiem teraz o pracy z materiałem. Możliwe, że to, co tutaj przeczytacie, robicie od dłuższego czasu. A może niektóre sprawy będą dla was nowe. Opiszę metodę, która normalnie nie była stosowana do nauki PJM, ale zasady tu zawarte można śmiało do tego wykorzystać. Ciekawe jest to, że dopiero w ostatnim etapie zaczynamy działać samodzielnie z materiałem, w tym przypadku w języku migowym. Tak jak dzieci, najpierw obywają się z językiem, aż dochodzi do takiego momentu, że nie mogą powstrzymać się od powiedzenia pierwszego słowa, a w późniejszym czasie całych zdań. 

Oczywiście u nas nie będzie to trwało latami, potrwa trochę krócej, a nieco dłużej niż gdybyśmy od razu zaczynali migać nowe słowa.  A zaowocuje to większą płynnością i lepszym akcentem. 


Metoda Birkenbihl

Pani Vera F. Birkenbihl opracowała ciekawy sposób na naukę języka obcego. Dzieli się ona na cztery etapy; 1- dekodowanie materiału, 2- słuchanie aktywne, 3- słuchanie bierne, 4- samodzielne działanie. 

Ostatni etap zależy od preferencji ucznia. Są bowiem różne umiejętności, do których zmierzamy; mówienie, słuchanie, czytanie i pisanie w danym języku. Może nam zależeć na jednej z nich albo wszystkich naraz. I piękno tej metody polega na tym, że nie potrzebujemy kupować żadnych podręczników, sami ustalamy, czego będziemy się uczyć. Sami przygotowujemy sobie materiał.

W nauce PJM sprawa jest prostsza. Czwarty etap zawęża się do dwóch kierunków: oglądania ze zrozumieniem ( to będzie nasze czytanie i słuchanie ) oraz migania ( to będzie pisanie i mówienie )


Dekodowanie

Najprościej mówiąc, jest to przekładanie wyrażeń języka obcego ( docelowego ) na język ojczysty. Nie należy tego mylić z tzw. dosłownym tłumaczeniem. W dekodowaniu chodzi o zapoznawanie się ze strukturami występującymi w języku docelowym. Dzięki temu etapowi poznajesz gramatykę, nie wkuwając jej. 

I tutaj mamy lekkie schody. Podczas gdy w innych językach mamy zapisane słowa, które potem możemy odnaleźć w słowniku, tak w migowym jest z tym trudniej. I trzeba tu poprosić kogoś o pomoc w odszyfrowaniu słowo po słowie danego materiału. Ta część może nam zabrać najwięcej czasu, ale pamiętajmy, warto się na to zdobyć, bo poznajemy wtedy gramatykę i strukturę PJM. I po którejś próbie nie będzie problemu z tym, czy pokazać słowo 'w'. 'który', albo gdzie umieścić ' dlaczego' albo 'jak'. 

Dla ułatwienia możemy poprosić kogoś o zdekodowanie materiału, sami nie biorąc w tym udziału. Są osoby, które bez problemu mogą w tym pomóc. 


Zaczynamy

A teraz, pokaże jak to robić. Posłużę się swoim filmikiem, który udostępniłem na fb niesłyszącym znajomym.

Część 1


Hej/ Zawiadamiam/  Tu napisana nazwa/   Cp oznacza?/    Blog temat język migowy nauka/   Też grupa Głuche osoby kultura oni /   Dlaczego?/   Oni słyszący  obserwują grupa głusi obserwują  drapanie w brodę ( zagwozdka )  rozumiem nie ( rozkładanie rąk )/ Porozumienie trudno/  Czasami oni głusi zagadnięcie ( słyszących )  trudno/   Oni ludzie słyszący trochę zero w głowie/   wiem ( znajomość ) oni głusi grupa nie ma

Część 1, słownictwo

hej, zawiadamiać, tutaj, napisać, nazywać kogoś/ coś, co to jest?, temat, język, migać, nauka, też, grupa, kultura, oni/ one, dlaczego, głuchy, niemy, osoba, obserwować, hm/kłopotliwe, rozumieć, nie rozumieć, porozumienie, trudno, czasami, zaczepić/ zagaić, słyszący, trochę, zero w głowie/ nie umiem, wiem/ znam, nie ma




Część 2


Napiszę pomysł napiszę wyślę blog/  Masz sąsiad słyszący, rodzina słysząca, kolega słyszący/   Było dawniej ty czujesz  trochę dokuczanie poniżanie lekceważenie/   Warto wysłać link ( najpierw literowanie potem znak )   wysłać/    Oni czytają  aha rozumiem/  Zero w głowie nie  wiedza wzrasta szacunek/   Może uda pobudzić oni język migowy nauka start/    Proszę  ty link widzisz  wysyłaj słyszący znajomi słyszący wysyłaj 

Część 2, słownictwo

pomysł, wysyłać np. korespondencję, masz, sąsiad, rodzina, kolega, było, dawniej, czuć się, dokuczać komuś/ ktoś mi dokucza, poniżać kogoś/ ktoś mnie poniża, lekceważyć kogoś/ ktoś mnie lekceważy, warto, link, czytać, aha, wzrost wiedzy, szacunek, może, uda się, pobudzać, uczyć kogoś/ uczyć się, start/ zacząć, prosić, ty, widzieć, znajomy




Część 3


Oni słyszący czytają/   Warto oni łapka wcisnąć Polub stronę lajk/    Dlaczego? /    Nacisną będzie regularnie/  Ja napiszę zamieszczę/  Oni już automatycznie otwieranie będzie/   Może próba powysyłaj/  Oni zmiana głowa zmiana/   Start język migowy nauka/   Albo szacunek ciebie/    Pozdrawiam hej cześć

Część 3, słownictwo

lajk, zalajkować, będzie, regularnie, zapisać/ zamieszczać, automatycznie, otwierać się/ wyświetlać, próba, zmiana, głowa, albo, ciebie, pozdrowienia, cześć






I to wszystko. Materiał został zdekodowany. Sens mniej więcej jasny. W migowym trzeba także zwracać uwagę na mimikę i na to, gdzie znak został umieszczony w przestrzeni. Sam tekst faktycznie sprawiłby wrażenie, że PJM jest ubogi, a przecież w tym języku można porozmawiać nawet na temat fizyki jądrowej. 

Zobacz, ile znaków możesz poznać dzięki pierwszemu etapowi nauki. Dochodzi do tego bezbolesna nauka gramatyki i struktur. Możesz oczywiście pracować z własnym materiałem. 

Na czym polega drugi etap, czyli oglądanie aktywne? O tym napiszę wkrótce.

Powodzenia.


niedziela, 29 listopada 2020

O co chodzi z tymi znakami?

Potrzeba konunikacji

Od wieków człowiek, jeżeli zostanie pozbawiony możliwości kontaktowania się z drugimi, szuka sposobności, żeby jednak to zrobić. Sygnały dymne, dźwiękowe, świetlne, ukryte gesty, kody, szyfry. Sami widzicie. Wszystko po to, żeby przekazać, zdobyć lub wykraść istotne informacje. Znaki.

Już w starożytności pisano o potrzebie porozumiewania się z osobami głuchymi, w pismach świeckich i religijnych, w Biblii chociażby.  Niektòre kultury szanowały osoby niesłyszące, inne z kolei uważały, że  tacy osłabiają społeczeństwo jako całość. Czyli temat istnieje, jak stary jest świat. Człowiek to inteligentne stworzenie, więc na pewno i w tamtych czasach znajdował sposoby na dogadanie się, no, chyba że ktoś 'oświecony' stwierdził, że głuchota to dowód na opętanie przez demona i trzeba chronić innych, trzymając taką osobę z dala od społeczeństwa.  Jeszcze w ubiegłym stuleciu g/Głusi mieli uczyć się czytać z ust, a gdzieniegdzie krępowano im ręce, żeby przeszkadzać w niepopularnej praktyce migania. Bo znaki. 

Są sytuacje, w których człowiek słyszący używa jakiejś odmiany języka gestów, języka obrazowego. Okazać się może, że w języku migowym używa się bardzo podobnych 'sformułowań'. I tak w taki czy inny sposób ' migają': Nurek tam, gdzie mówienie jest niemożliwe. Pod wodą za bardzo nie pogadasz. Myśliwy tam, gdzie mówienie jest niewskazane. Zwierzaki mają wyczulony słuch ( Rdzenni mieszkańcy Ameryki mieli na przykład, ogólny język gestów stosowany przez różne  plemiona podczas polowań ). Żołnierz, policjant tam, gdzie mówienie może się okazać niebezpieczne. Wróg, czy przestępca, najlepiej, kiedy usłyszą dźwięki obławy jak najpóźniej. Więzień tam, gdzie nie chce się zdradzić swoich działań innym osadzonym, czy strażnikom. Znowu znaki.

Sam znając język migowy, posługiwałem się nim, kiedy w wyniku hałasu nie mogłem rozmawiać normalnie. Oczywiście mój rozmówca też był migający. Korzystałem z tej możliwości, wtedy kiedy barierą była szyba autokaru, znaczna odległość albo kiedy nie chciałem powiedzieć czegoś głośno, a szept mógłby zostać źle odebrany. 

Powyższe przykłady pokazują, że znajomość języka gestów to bardzo przydatna umiejętność. Pamiętaj jednak...


Nie tylko znaki są ważne

Tę sprawę ciekawie ilustruje przykład występowania znaków drogowych. Zapewniają one pewną miarę porządku i precyzują różne zagadnienia, ale oprócz nich trzeba zwracać uwagę na otoczenie. Zachwycać się krajobrazem, ale także dostosowywać się do okoliczności. Same znaki nie wystarczą, mimo iż są potrzebne. Bez nich źle by się działo, ale nie można patrzeć tylko na nie, bo dokąd cię to zaprowadzi. Ważny jest całokształt.

Być może spotkała cię kiedyś poniższa sytuacja. Korespondowałeś z kimś za pomocą komunikatora tekstowego i w pewnym momencie mimo słów, które zostały użyte i emotikonów, nie do końca zrozumiałeś intencję rozmówcy. Dobrze by go było zobaczyć. Jego reakcję, zachowanie, mimikę. Same wyrazy, których używaliście, nie do końca okazały się pomocne. 

Podobnie jest z językiem migowym.  Możesz poprawnie technicznie pokazać każdy znak, ale i tak ktoś może cię błędnie zrozumieć. Bo, czy zadałeś pytanie, okazałeś zdziwienie,  jesteś zły, zadowolony? Sam znak to mało. Ważna jest mimika, mowa ciała i dynamika, z jaką wszystko przedstawiasz. Czyli, może napiszę precyzyjniej, jeżeli chcesz przemigać coś poprawnie technicznie, to wszystko musi ze sobą współgrać. Znak, mimika,  mowa ciała i dynamika, z jaką wszystko pokazujesz. Ważny jest też kontekst, sytuacja, w której coś zostało pokazane. 

I tak samo, jak podczas rozmowy mówionej za bardzo nie zwracasz uwagi na każde wypowiedziane 'się', 'że', 'poza tym' itd. Tak samo tutaj, obserwujesz emocje, ekspresję, znaki zlewają ci się w jedną całość z postacią osoby g/Głuchej.  W pewnym momencie znaki przestają być najważniejsze, pozostają gdzieś w tle. To niesamowity komfort nie patrzeć na znaki, tylko na osobę i wiedzieć, o co jej chodzi. 

Pamiętać należy, że same znaki, tak jak słowa mówione, czy pisane, można pojąć opacznie albo wykorzystać je do celów niewłaściwych. Ukazują to poniższe przykłady. 


Sprytna gra słów

"Partia walczy z narodem o lepsze jutro". "Praca czyni wolnym". Ileż sprytu. Te zdania mogą dać albo zabrać.  Jedno z nich było dowodem upiornego humoru oprawców. Słowa te same, użyte w różnym kontekście,  wypowiadane po różnych stronach barykady mają odmienne znaczenie. Dają życie albo śmierć. Wywołują rozdźwięki i wojny.  Bez odpowiedniego przemyślenia powyższe zwroty nie odniosłyby zamierzonego efektu. Ileż to trzeba działań,  żeby drugich zmanipulować, żeby jedno zdanie można było rozumieć na różne sposoby.  I w tym przypadku same słowa, gesty, zwroty to za mało. Trzeba je skierować w odpowiedni sposób, w odpowiednim czasie do odpowiednich odbiorców. Szaman rzucający uroki może swoimi słowami i rytuałami tak wpłynąć na podświadomość człowieka, że w końcu stanie mu się coś złego. Lekarz może swoimi wypowiedziami podtrzymać kogoś na duchu albo wręcz odwrotnie. Słowa, gesty i odpowiednia otoczka. Wszystko razem ma moc.

A co dopiero, jeżeli twój zwrot ma być prawie w stu procentach precyzyjny i ma raczej przynieść pozytywne skutki dla obu stron 'barykady'. Tym bardziej musisz uważać, w tym przypadku, na swoje miganie. Jeżeli nie masz pewności, zawsze możesz zapytać, czy rozmówca cię rozumie. Jeżeli to ty czegoś nie zrozumiesz, nie wahaj się zapytać. To żaden wstyd. 

Słowa i słowa. Znaki i znaki. Ważny jest kontekst. Ważne jest otoczenie. Kto to powiedział? Kto zamigał? Jak zamigał ? Gdzie? Kiedy? W jakiej sytuacji? Czasami znaczenie ma to, w jakim wieku była dana osoba? Słowo używane kiedyś może mieć teraz inne znaczenie. Języki ewoluują. Migowy również. Zwracaj na to uwagę. 


Ten sam znak- otoczenie, kontekst i mowa ciała

Kot i pies machają ogonem, ale znaczenie jest zupełnie inne. Ta sprawa to naprawdę złożona kwestia. No, machanie po prostu. Okazuje się, że każde machnięcie może oznaczać coś zupełnie innego. Czyli, odnosząc to do naszych rozważań, te same słowa, w zależności od tonu, wyrazu twarzy, kontekstu mogą urazić albo podbudować, zasmucić albo ucieszyć. Patrz na całą osobę, czy jest zadowolona, zdenerwowana, zmęczona i odbieraj jej przekaz całościowo. 

Pamiętaj, że niesłyszący mają różne charaktery. Są skryci, otwarci, migający oszczędnie lub ekspresyjnie. I podczas gdy w energicznym głuchym poczytasz jak w otwartej książce, to niekoniecznie będzie to możliwe w drugim przypadku. Trzeba się trochę napracować. Znaki to nie wszystko. Często zakres pokazywanych emocji jest bardzo niewielki, ale jednak jest i w przypadku takich osób trzeba wyćwiczyć odpowiedni rodzaj spostrzegawczości. Najlepiej jest poznać kogoś takiego bliżej, wtedy po jakimś czasie 'odczytywanie' jego przekazu nie będzie dla nas żadnym problemem. 

A może jest też tak, że niektórzy g/Głusi są zachowawczy w stosunku do słyszących, podczas gdy w swoim towarzystwie nagle rozwijają skrzydła i machają, że aż miło.

A jakie jest twoje otoczenie? Czy nie wysyłasz sprzecznych sygnałów? Kiedyś podszedł do mnie Andrzej i był bardzo poruszony czyimś zachowaniem. Osoba od niedawna ucząca się migać mówiła i pokazywała coś, co w jej mniemaniu miało być jasnym przekazem. Oczywiście słyszący ją  zrozumieli, bo usłyszeli wypowiadane słowa,  ale dla osoby głuchej pokazywany gest był obraźliwy. Zrobiło się dość ciekawie, coś innego mówiono na głos, a co innego zostało pokazane. W tym wypadku słyszący stworzył nieprzyjemną sytuację, nie wiedząc o tym. 

Błędne, niewyraźne albo niedbałe miganie może doprowadzić do niezłej hecy. 

Przyznaję, że z powodu niewiedzy na temat niektórych zachowań i niedostatecznej znajomości języka sam kilka razy byłem sprawcą pewnych niezręczności. Głuchy chciał dobrze, a ja myślałem, że miał on złe intencje. Po prostu błędnie odczytałem przekaz. Trzeba było wszystko dodać do siebie- znak, kierunek jego migania, mimikę, postawę ciała i wszystko się wyjaśniło.

Ucz się od niemówiących jeszcze dzieci i zwierząt. Jak to? Na ich przykładzie widać, że wszystko musi współgrać.  Naturalne odruchy. Zero niedomówień. Zachowanie adekwatne do sytuacji i miejsca.  Bez słów, sama mowa ciała, gesty, emocje i wykorzystanie przestrzeni. I wszystko jasne. Ten temat jest tak fascynujący, że wymaga osobnego wpisu, jakie to wszystko może mieć zastosowanie w nauce języka migowego. A ma.   

Przy tej okazji....


Oglądaj filmy, ale inaczej

Wycisz głos. Spróbuj 'odczytać' co chcą przekazać aktorzy, co 'mówi' otoczenie. Jaki jest kontekst całej sytuacji? Jeżeli nie znasz filmu, tym lepiej. Przy okazji poczujesz, jak mogą odbierać taki program głusi. Dla ułatwienia pooglądaj filmy nieme. 

Ćwiczenie to ma na celu pozbycia się złudzenia, że każde słowo/ znak jest niezbędny do zrozumienia tego, co się wokół nas dzieje. Jeżeli nauczysz się tej umiejętności, to naprawdę będziesz bardziej wyluzowanym odbiorcą danego przekazu.


Kultura niepatrzenia na znaki

"Patrz na mnie. NA MNIE." To przywołanie do porządku, które mogłoby nas spotkać, gdybyśmy podczas migowej konwersacji nie patrzyli na całą osobę, tylko na jej dłonie, czyli tylko i wyłącznie na znaki, które pokazuje. To nieładnie. Wiem, może jest to niełatwe, ale konieczne do okazania szacunku rozmówcy. To tak jakbyśmy ciągle się wpatrywali w usta osoby do nas mówiącej. To może być po pewnym czasie żenujące. Jest pewien ogólny schemat 'patrzenia' na rozmówcę, oczy- usta- okolice brody i szyi- odwracamy głowę, patrząc na jakiś nieokreślony punkt, i powtórka  w kolejności zbliżonej do wyżej opisanej. Tak się jakoś przez lata ułożyło w świadomości ogólnej świata zachodniego. 

Podobny schemat trzeba zastosować podczas rozmowy z g/Głuchym. Może nas podczas tego spotkać niespodzianka. Kiedy przyjdzie czas na krótkie odwrócenie oczu i spojrzenia w punkt nieokreślony, nie zawsze, ale być może zostaniemy szturchnięci, no bo jednak przerywamy patrzenie i następuje luka w komunikacji. Czyli "Patrz na mnie" po raz drugi, po raz piąty. Akurat w tym przypadku można, a nawet trzeba się wytłumaczyć różnicami kulturowymi. Jakaś pauza w konwersacji być musi. 

Ach te znaki. Jest co robić. Jednak tak jak pisałem wcześniej, warto być człowiekiem praktycznie leniwym i wykorzystywać to, co mamy i to czego nauczyliśmy się do tej pory. Chcę cię zapewnić, że nie znając PJM, masz predyspozycje do posługiwania się nim i to od urodzenia. 


Zapowiedź

W następnym poście poczytasz na temat- To, co masz, to, co umiesz, czyli język migowy bez znaków.

Pozdrawiam







VV, czyli o języku obrazowym

I jak tu się jeszcze uczyć, żeby nie uczyć się za wiele, a wiele się nauczyć? Pewnie już zauważyliście, że w językach migowych jest sporo sk...