poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Trzy historie, czyli o migających grupach zawodowych

Opowiem dzisiaj kilka historii, które wydarzyły się naprawdę. 

Zmieniłem imiona bohaterów, ale wyobraź sobie, że to ktoś bliski tobie. Ktoś z rodziny, znajomy, przyjaciel. Mieszka w kraju, którego języka nie nauczy się prawdopodobnie nigdy, a jego mieszkańcy za bardzo nie kwapią się, aby poznać jego mowę, a naprawdę by mogli i nie sprawiłoby im to większej trudności.

Ostatnio dopadła mnie ironia, z tych bardziej gorzkich. 


Nr 1 

Rejestracja w przychodni

Sporo słyszących stało w kolejce do rejestracji, atmosfera napięta, długo przed pandemią, więc tłoczno nawet było. Siedziałem wtedy w poczekalni i miałem pod opieką kogoś, kogo nie mogłem odstąpić na krok. Dziwna to była sytuacja, bo jako jedyny z tych wszystkich ludzi dobrze znałem język migowy, a nic nie mogłem zrobić. Patrzyłem na to żenujące 'widowisko' i zżerał mnie żal ze wstydem na przemian.

Do pomieszczenia wszedł wyraźnie wzburzony pan Janek, którego traktowałem jako sąsiada, bo mieszkaliśmy blisko siebie. Znany w okolicy, sympatyczny niesłyszący, pomocny dla każdego i komunikatywny. Miał problem.

Poszedł do lekarza, a okazało się, że coś przeoczył, czegoś nie zauważył i nagle wizyta, którą miał mieć dzisiaj, przełożyła się na dwa miesiące później. A można było tego uniknąć. Z sytuacji wynikało, że całą sprawę można było załatwić tego dnia, tylko nikt nie był w stanie tego panu Jankowi wyjaśnić. Pani w rejestracji myślała, że jak osobie Głuchej będzie mówiła głośno i wyraźnie, to wszystko będzie dobrze. Nie było. Zrobiło się fatalnie, pan Janek wydał tylko nieartykułowany okrzyk w bezsilności, co potraktowane zostało przez większość jako jakiś akt agresji i nieogarnięcia. 

Siedziałem jak na szpilkach. Na szczęście jedna kobieta z kolejki znała podstawy PJM i trochę migając, trochę pisząc, rozładowała sytuację. Jak to się skończyło, nie wiem do tej pory. 

Punkt dla Rejestracji! Do niesłyszącego mów głośno i powoli. Doskonała znajomość tematu. 


Nr 2

Nagły wypis za szpitala

Pani Jola, której przydarzył się udar, trafiła w końcu do szpitala, na oddział rehabilitacyjny. Ile się czeka na taką refundowaną pomoc, osoby znające temat wiedzą doskonale. 

A nieszczęście w nieszczęściu było takie, że pani Jola była kobietą niesłyszącą. Personel szpitala oczywiście języka migowego nie znał, no bo potrzeby takiej w Polsce nie ma. Niech pacjent nauczy się mówić, a nie będzie się zmuszać lekarzy, pielęgniarek czy rehabilitantów do nauki migania. 

A pacjent czasami potrzebuje pomocy, jest mu źle, wody chce się napić, a nie ma i wstać nie może, bo sparaliżowany po udarze. Co ma zrobić Głuchy? Jak zawołać? Jak powiedzieć? Nikt na oddziale nie zna jego języka. 

Na kartce pani Jola nic nie napisze, ponieważ ręce po udarze nie są tak sprawne, jak dawniej. Ktoś, kto umie migać, przy dużej dozie dobrej woli zrozumie, o co może jej chodzić. Niestety nikt z personelu nie zna nawet podstaw migowego.

Jedyne co może zrobić pani Jola, to krzyczeć. O wodę albo że z jakiegoś powodu jest jej źle. 

Na oddziale rehabilitacji w świecie ludzi słyszących, nie może być, proszę Państwa, takich pacjentów. To zbyt wielki kłopot. Lepiej wypisać do domu, jako kogoś, kto nie potrafi współpracować, niż próbować się porozumieć. I szlag trafia refundowaną rehabilitację, na którą osoba uprawniona, płacąca składki, czeka dwa lata, bądź dłużej.

Paranoja.

Punkt dla Personelu Któregoś Ze Szpitali Z Oddziałem Rehabilitacji, za zerojedynkowość. Krzyk to faktycznie oznaka braku współpracy. Co za błyskotliwy wniosek. 


Nr 3 

Z wizytą u lekarza

Hit dosłownie z ostatniej chwili. 

Szacun dla niesłyszącego Maćka. Szacun dlatego, że odważnie sam poszedł do lekarza i stwierdził, że postara się zrozumieć Pana po Przysiędze Hipokratesa, obserwując ruch jego ust podczas wypowiedzi. 

Fakt, stowarzyszenia pomagające Głuchym zapewniają wideotłumaczy w różnych placówkach, ale z przyczyn, których nie znamy, niektórzy niesłyszący zrzeszeni nie są, więc taka pomoc ich nie obejmuje. Hm. Pewnie chodzi o niepłacenie składek. Może to jedyny powód albo i nie. 

Pandemia. Przychodzi Pan Maciek do lekarza, a lekarz... w maseczce. Pan doktor z karty pacjenta wyczytuje potrzebne dane i nadchodzi czas na wyjaśnianie i poradę lekarską. I oczywiście nie zdejmując maseczki, zaczyna swoje wywody.

Na to pan Maciek prosi lekarza, żeby ten odsłonił usta, pokazując, że nie słyszy i będzie starał się jakoś go zrozumieć 'czytając' z ruchu warg. 

Lekarz na to, nie ma takiej opcji, pandemia, maseczka być musi. Nieważne, że Głuchy, przepisów nie nagnę... i dalej gada w maseczce. Panie Maćku, musi mnie pan zrozumieć. To pan ma się postarać, a nie ja. Co prawda za chwilę, bez maseczki, będę rozmawiał ze swoim słyszącym sąsiadem o... śniegu zeszłorocznym, ale z panem, osobą niesłyszącą, muszę w maseczce... i wyjaśnię wszystko, co powinien pan wiedzieć o swoim schorzeniu. Proszę posłuchać.

Brawo, Doktorze! To tak, jak wręczyć niewidomemu kartkę z opisem leczenia i powiedzieć mu, żeby sobie sam przeczytał. Gruby żart. 

Dla Pana też Duuuży PUNKT. 


Migający specjaliści

Na pewno znasz podobne sytuacje, za które przyznałbyś punkty różnym osobom mającym szczytny cel, żeby pomagać Ludziom, punkty dla posiadaczy certyfikatów, pozwoleń, tytułów i innych eksperiencji.

Z Łodzi, z Polski, ze świata. Będzie tego trochę. Punkty za brak znajomości tematu, te za paranoje i za żarty doprawdy niestosowne, za ignorancje i za inne faux pas , które nawet żal wyliczać.

Skoro pomagać Ludziom, to Głusi też się do nich zaliczają. 

Rejestracja w przychodni była, Personel Szpitala także, Pan Doktor.... Mamy jeszcze sporo do zrobienia. Stworzę pewną listę, która na pewno nie wyczerpie tematu.

Rehabilitacja, psychologia, ratownictwo medyczne, weterynaria (niesłyszący posiadają przecież różne zwierzaki), treningi, warsztaty, pomoc księgowa, prawna, notarialna, banki, sklepy, usługi, pomoc urzędowa, w tym wypełnianie różnego typu druków, skomplikowanych nawet dla słyszących, ubezpieczenia, dostęp do kultury i sztuki, przewodnictwo turystyczne, doradztwo wszelkiego typu.......I tutaj miejsce na twoje pomysły. 

Ucieszyłem się, kiedy usłyszałem, że znajomy tłumacz języka migowego został także psychologiem. To wspaniale, że Głuchy przyjdzie do niego bez asystenta/ tłumacza i swobodnie opowie o swoich problemach, tak jak być powinno. Po co osoba trzecia ma znać czyjeś problemy i różne kłopotliwe być może tematy.

Genialnie jest obserwować, to jak o kulturze i sztuce opowiada się w PJM. Coraz więcej jest wydarzeń tego typu.

W Łodzi powstają projekty, w których czynny udział bierze grupa bibliotekarzy, a mają one na celu ułatwianie dostępu do różnych imprez, właśnie dla osób niesłyszących. A czynny udział wiąże się oczywiście z nauką języka migowego. Takie wieści lubię i szczerze kibicuję tym inicjatywom. 

Są także organizacje i stowarzyszenia, które od rana do wieczora, a nawet całodobowo, starają się działać na rzecz Głuchych. Dużo pracy i zaangażowania i przekonywania osób władnych, że trzeba, że warto, że należy i że się należy (oczywiście niesłyszącym).


Co możesz zrobić?

Pisałem niedawno o dofinansowaniu kursów języka migowego. Jeżeli masz trochę czasu, to warto się tym zająć. Kiedy miałoby się odbywać szkolenie? W weekendy, raz lub więcej razy w tygodniu, eksternistycznie? Bogaty wybór. 

Oprócz tego, i to jest plus obecnej sytuacji, skoro kursy są on- line, wybierać można także pomiędzy miastami :) Ze swojej strony polecam Stowarzyszenie Rozwoju "Pitagoras" z Rzeszowa.  Lektorzy podchodzą z wielkim szacunkiem do kultury osób Głuchych, z drobiazgową pieczołowitością zwracają uwagę na gramatykę języka migowego i od samego początku uczą myślenia w nim.

Wrzesień. Nie ma na co czekać. Są nabory. 

Jeżeli to nie dla ciebie albo kurs przeszedł ci koło nosa, to polecam platformę migaj eu. Sporo wiedzy. W końcu Zacznij migać ;), choć ostatnio częściej działam w terenie. Przebywanie to przebywanie. Najlepsza nauka. Postaram się wkrótce zamieścić na blogu filmiki z fb i zdekodować ich treść. Będą nowe słówka, ich opisy, gramatyka oraz wyjaśnienia min, grymasów itd. To też powinno być pomocne.

Warto przypomnieć taką myśl:

Rosjanin polskiego nauczyć się może, Japończyk i Kongijczyk także. Większość niesłyszących, mieszkających w Polsce nigdy tego nie dokona, ponieważ jest to dla nich percepcyjnie niedostępne. Pozytywna wiadomość jest taka, że słyszący migowego potrafi się nauczyć. 


I w końcu....marzenie.... Przychodzi Głuchy do lekarza, a lekarz....miga. Wow, brawo!

W miejsce słowa 'lekarz' wstaw swój zawód albo po prostu.... siebie. 


Udanego przebywania:)




poniedziałek, 12 lipca 2021

Otwarta i 'sezon bibliotek'

I kto by pomyślał, że to wszystko zacznie się od biblioteki, a może bardziej 'bibliotekarki', mam nadzieję, że Marysia się za to nie obrazi, choć Rachel Weisz w filmie 'Mumia' z rozbrajającą szczerością, dumnie oświadcza: 'Jestem bibliotekarką'. Maria zapytała mnie, czy nie przetłumaczyłbym czegoś dla Biblioteki Otwartej, bo rozmawiała z koleżanką z pracy, a ta zaciekawiła się PJM. A że migowy upowszechniać lubię, więc długo się nie namyślałem. 

Usłyszałem kilka słów: Przewodnik, Łódź, literatura. Akurat to ostatnie słowo, z punktu widzenia języka migowego zainteresowało mnie najmniej, choć czytać uwielbiam, ale wyobraziłem sobie filmik, bo właśnie taki materiał miałem tłumaczyć, pokazujący różne miejsca opisywane w powieściach. Genialna sprawa, pomyślałem, co z tego, że książka, ważne są rzeczy pokazywane na filmie, a niesłyszącym jako 'wzrokowcom' na pewno się spodoba. (Post Zrozumiałe komunikaty krótko wyjaśnia kwestię 'czytelnictwa' wśród osób Głuchych)

I takie miałem wyobrażenie do czasu otrzymania materiału. Obejrzałem go raz i drugi i....po prostu chciałem wstać i wyjść. Na fotelu siedział sobie znakomity, łódzki przewodnik, Krzysztof Olkusz i z entuzjazmem opowiadał o miejscach opisanych w rekomendowanych książkach. I to nie dlatego chciałem wyjść, bo akurat snucie opowieści przez Krzyśka bardzo lubię i jego sposób prowadzenia wycieczek też. Po prostu, na filmie nie było tego, co sobie wymarzyłem, czyli fizycznie pokazanych miejsc. Odczucia więc miałem ambiwalentne. 

Zacząłem jednak rozumować w ten sposób: „Część osób Głuchych nauczyła się 'obcego' dla nich języka polskiego tak dobrze, że nie mają zbytniego problemu z czytaniem i pisaniem w 'naszej' mowie, ba, mogą pod tym względem konkurować z wieloma słyszącymi”. A skoro tak, to tak, jak my sięgamy czasem po lekturę w oryginale, to i oni mogą zajrzeć do proponowanych przez Krzyśka książek. 

Myślałem też o tym, że niektórym z nas wystarczy sam krótki opis jakiegoś dzieła, nawet gdyby miało być ono po węgiersku czy chińsku. Możliwe, że większość wspaniałych utworów napisanych w tych właśnie trudnych językach nigdy na polski przetłumaczona nie zostanie, ale recenzja czy zarys tematu będą jak najbardziej pożądane. Poza tym, nawet gdybyśmy umieli czytać płynnie po chińsku, to nie znaczy, że musimy pochłaniać wszystko, co ktoś napisał. I właśnie zwięzłe omówienie ma nam pomóc w podjęciu decyzji.

Taka argumentacja wystarczyła, żebym zabrał się do pracy z właściwym nastawieniem. Powstał filmik z Krzysztofem Olkuszem i ze mną, ale co ważniejsze, powstały pomysły fizycznych, w realu wycieczek tłumaczonych na PJM i tego, żeby osoby Głuche mogły skorzystać z 'zasobów' biblioteki, i nie chodziło tutaj o masowe wypożyczanie książek. 


Otwarta Miga

I tak powstał projekt i....

I projekt się spodobał:), choć włodarze miasta podeszli do tego dość zachowawczo. Razem z Moniką Barriga, kierowniczką Otwartej, uznaliśmy, że trzeba pokazać niesłyszącym możliwości, a wtedy na pewno znajdą się tacy, którzy je dostrzegą i z nich skorzystają. 

A możliwości jest sporo. Przestrzeń do tych poważnych konwersacji, zwykłego pogadania i odpoczynku, Możliwość skorzystania z komputera czy internetu. Rozrywka, czyli pokój gier planszowych. I w końcu przychodzi czas także na książki. Wielu ciekawych pozycji, w stylu album, przewodnik czy poradnik z dużą ilością zdjęć oraz ilustracji w necie nie uświadczysz, tylko fizycznie, i tę fizyczność publikacji zapewnia biblioteka właśnie.

Dochodzi do tego jeszcze aplikacja wideotłumacz, kurs migowego dla dwójki pracowników Otwartej oraz adaptacje filmowe lektur i innych znanych dzieł literackich, z napisami lub tłumaczonymi na PJM, które w niedalekiej przyszłości, myślę, będzie można oglądać na miejscu albo wypożyczyć do domu.

Gdyby ktoś zastanawiał się dlaczego? Czemu tak nam zależy, o co nam chodzi? Gdzie haczyk jest? Słowo klucz to DOSTĘPNOŚĆ, w tym przypadku do szeroko pojętej kultury, nawet jeżeli ma to być przycupnięcie na chwilę i zwykła pogawędka znajomych. 

Poza tym na tablicy informacyjnej Otwarta Miga, napisane jest jeszcze coś o spotkaniach autorskich i filmach. No, zapowiada się ciekawie. Będziemy was informować. Warto o tym mówić, migać, pisać, przekazywać dalej, a zwłaszcza Głuchym, których znacie.


Podróżnicy w Odysei

I nie koniec na tym. Coś, co lubimy wszyscy, Głusi i słyszący. Podróżować albo słuchać opowieści o ekscytujących wyprawach. Oglądać zdjęcia ukazujące takie miejsca. Centrum Opus i Biblioteka Odyseja zaproponowały tłumaczenie na PJM kilku takich spotkań. Cykl „Podróżnicy w Odysei". Sobota przed południem? Czemu nie. 

Postanowiliśmy o obu projektach opowiedzieć w dwóch łódzkich klubach, gdzie spotykają się niesłyszący. Zadziałaliśmy więc i razem z Olą Reszką z Opusa podzieliliśmy się zadaniem. Obawy i wątpliwości zniknęły, gdy zarówno w PZG i Słyszę Serce zostaliśmy ciepło przyjęci. A kiedy za pierwszym i drugim razem osoby Głuche dopisały, ucieszyliśmy się jeszcze bardziej. Co będzie dalej, czas pokaże. Jeszcze kilka spotkań, kilka wycieczek. 

Czy w Otwartej, czy w Odysei, sporo wiedzy przekazanej w ciekawy sposób. I oczywiście, jak kiedyś napomknąłem, bezcenna możliwość rozpoczęcia przygody z językiem migowym. Masz chęci, czas i siły, skorzystaj z tego. 


I co dalej?

Spotkania, warsztaty, wycieczki. Tematów wartościowych zarówno dla niesłyszących i słyszących jest naprawdę sporo. Po rozmowie z Krzysztofem Dębowskim, kierownikiem Odysei, stwierdziliśmy, że chociażby zagadnienia z zakresu psychologii czy zoologii godne by były tłumaczenia na migowy. A takie wkrótce są w planie w tej bibliotece, ale tylko w języku polskim. 

Inna rzecz. Na jednej ze stron fb, promującej wycieczki po Łodzi, przeczytałem, że oferta jest skierowana do polskojęzycznych mieszkańców czy gości miasta lub osób rosyjskojęzycznych. Osoby niesłyszące, Proszę Państwa, też są zainteresowane takimi inicjatywami. Zabrakło mi takiego ogłoszenia. Ręce tłumaczy naprawdę są do dyspozycji. Chętnie dołączymy do takich projektów:)

A i to pewnie wierzchołek góry lodowej:)

Biblioteka Otwarta otworzyła drzwi dla PJM, Biblioteka Odyseja rozpoczęła z nim podróż:) 

'Sezon bibliotek'. 70 filii w Łodzi:) Różne profile, różne kierunki. Wiedza i umiejętności z różnych zakresów tematycznych. Wow! To może być naprawdę ciekawe. Jak to się potoczy?

Zaczęło się od biblioteki. A inni? O tym za jakiś czas.


A na razie sprawdzajcie Aktualności, zaglądajcie na stronę Biblioteki Otwartej, Biblioteki Odyseja oraz Strefy Aktywności Sąsiedzkiej.

I jak zwykle życzę udanego przebywania;) 

























czwartek, 13 maja 2021

Pofrazujmy 1/4

Cześć! 

Małymi kroczkami idziemy do przodu. 

Obiecałem, że pojawią się filmiki z frazami wykorzystujące słownictwo z poprzednich materiałów. Na tej podstawie zobaczymy jak tworzyć proste zdania oznajmujące, pytające, przeczące w czasie teraźniejszym i przeszłym. Na przyszły przyjdzie czas. 

Każdy film będzie opatrzony komentarzem wyjaśniającym poszczególne zjawiska językowe. I mam nadzieję, że  także będzie łatwo jak do tej pory. 


Ruszamy. 


Informuję, czyli Ja zawiadamiam



Jak to bywa w innych językach, tak i w migowym zaczynamy zdanie od wskazania, kogo będzie dotyczył temat, używając, choćby zaimka osobowego 'ja'. We frazach będziecie co chwila widzieli 'ja', 'ja', ale w normalnej rozmowie nie ma potrzeby nadużywania tego słowa. Rozmówca na pewno będzie wiedział o kogo chodzi, najwyżej dopyta. 


  • Ja Głuchy? - Jestem Głuchy/ niesłyszący? albo Czy jestem (osobą) Głuchą? 

Oczywiście jest znak migowy na słowo 'czy' oraz 'osoba', ale w PJM pytania tworzymy poprzez odpowiednią mimikę, a zaimek osobowy wskazuje o kim mowa.

  • Nie, słyszący- Nie, jestem słyszący albo Nie, słyszę. 

Znak 'nie', a także 'jestem' poznamy później. Akurat w tym zwrocie w PJM wystarczy przeczące pokręcenie głową i dotknięcie palcem wskazującym okolic ucha.

  • Ja zawiadamiam/ informuję- Informuję Ciebie/ Was/ Państwa. 

W PJM trzeba zwracać uwagę kto jest odbiorcą wiadomości, jedna czy więcej osób, dlatego też drugie zdanie jest w takiej formie.

  • Ja język migowy nauka start- Rozpoczynam naukę języka migowego. 

Znak 'start' występuje tu w znaczeniu 'zaczynać, rozpoczynać'. 

  • Język migowy nauka start? Dlaczego?- Dlaczego zaczynasz naukę języka migowego? 

To warto zapamiętać- słowa, za pomocą których tworzymy pytania, zazwyczaj umieszczane są na końcu zdania. No i oczywiście mimika. Uniesienie brwi, głowa lekko do przodu, ułożenie ust w 'podkówkę' albo ciche wypowiedzenie 'dlaczego'.

  • Dawniej zero w głowie- Dawniej nie wiedziałem/ nie miałem wiedzy. 

Ten zwrot to taki idiom migowy. Są odpowiednie znaki na 'nie wiem', 'nie mam' albo 'wiedza', lecz po co utrudniać sobie i innym życie. Oprócz tego dzięki użyciu słowa 'dawniej' wkraczamy w czas przeszły. I wszystkie następne wypowiedzi dotyczyć będą właśnie przeszłości, aż nie zmieni tego jakiś inny znak, w stylu 'teraz', 'jutro' albo 'za tydzień'. 

I dodatkowa zabawa. Następne zdania możesz potraktować jako odrębne frazy albo ciąg dalszy poprzedniej wypowiedzi. 



  • Grupa Głusi znam? Nie.- Nie znam/ nie znałem  grupy (środowiska) Głuchych.

Oprócz znanych elementów, takich jak pytanie oraz zaprzeczenie, zauważyć można umieszczenie znaku 'grupa' w określonym miejscu w przestrzeni. Oczywiście ty decydujesz czy będzie to bardziej z prawej, lewej strony, czy też pośrodku. Poza tym traktując to zdanie jako dalszy ciąg poprzedniej wypowiedzi, można by powiedzieć- Nie znałem grupy (środowiska) Głuchych.

  • Obserwuję, czytam, uczę (się). Wiedza wzrasta.- Obserwując, czytając, ucząc się moja wiedza wzrosła. 

I taka nowość, w PJM nie ma słówka 'się', ono pozostaje w domyśle i podczas tłumaczenia na głos trzeba o tym pamiętać. Kolejny zwrot 'Wiedza wzrasta' jest idiomem migowym. Jest osobny znak na 'wiedza' i 'wzrastać' lub 'rosnąć'.

  • Aha. Rozumiem. - W końcu zrozumiałem. 

Przy tym zwrocie warto zauważyć, że mówiąc w języku polskim 'aha' wykonuje się zazwyczaj podobny ruch głową. 

  • Porozumienie uda (się)- Uda się porozumieć

  • Dawno osoba Głucha widzę, próba zagadnąć trudno- Dawno widząc osobę Głuchą, trudno mi ją było zagadnąć. 

Zdarza się to bardzo często, że należy zastosować zupełnie inne słowa, żeby wyrazić daną myśl. Właśnie, bo to dwa różne języki, dwa odmienne sposoby myślenia.

  • Miganie regularnie nauka, głowa zmiana.- Ucząc się regularnie migać zmieniły się moje zapatrywania.

Skoro migam na swój temat, to wiadomo, że chodzi o moje zapatrywania i mój sposób myślenia. 

  • Osoba Głucha zagadnąć uda (się), porozumieć uda (się)- Uda się zagadnąć osobę Głuchą  i porozumieć z nią. 

W PJM modulację zastępuje między innymi mimika oraz dynamika gestów. 

  • Grupa Głusi kultura wiem- Poznałem kulturę Głuchych albo Mam wiedzę na temat kultury Głuchych.

Mimika wyraża pewną dozę zadowolenia. 

  • Rozumiem.


Tworzenie nowych fraz

Jest takie ćwiczenie, odkąd ludzie zaczęli się uczyć języków, polegające na zmianie jednego elementu w zdaniu, podczas gdy inne są stałe. Wykorzystując znane nam z bloga słówka, mogłoby to wyglądać mniej więcej tak:

Ja gwiazdy obserwuję. 

Ja motyl obserwuję. 

Ja kolega obserwuję. - zmień rodzajnik na 'ty'/ 'on'/ 'ona'/ 'oni'. Dzięki temu powstaną nowe frazy:

Ty gwiazdy obserwujesz.     

On gwiazdy obserwuje.

Oni gwiazdy obserwują.

albo

Ja nauka regularnie

Ja czytanie regularnie.

Ja obserwuję regularnie.

albo z kolorami

Ja motyl niebieski widzę - na miejsce 'motyl' wstaw 'długopis'/ 'książka'/ 'butelka'

Ja motyl żółty widzę.

Taaak. Chyba w następnych wpisach będzie więcej takich powtórek.

No i z każdego zdania twierdzącego powyżej można zrobić zdanie pytające, wykrzyknikowe lub rozkazujące. Wszystko zależy od wyrazu twarzy i dynamiki gestów. Podczas mówienia po polsku także zmieniasz mimikę, więc i tu nie powinno być problemu.

Przypomnę zdanie z Krakowem, które podano jako przykład bogactwa narzędzi, którymi dysponuje polski język migowy.

Kraków to piękne miasto- stwierdzenie

Kraków to piękne miasto? - pytanie

Kraków to piękne miasto! - okrzyk zachwytu

Kraków to piękne miasto?- pytanie z nutką niedowierzania

Kraków to piękne miasto- sarkazm

Jak wiele możliwości? Każde ze zdań to inny ton głosu, a także inna mimika. Wypowiedz je i obserwuj się w lustrze. Możesz też nagrać ze sobą filmik i zobaczyć jak twoja twarz zmienia się, przekazując różne emocje. Niby jedno zdanie, a tutaj wychodzi pięć.

W PJM robisz podobnie. Wróć do przykładów, które zaproponowałem przed chwilą i przećwicz je z odpowiednią mimiką i dynamiką. Jeżeli czujesz niedosyt, wykorzystaj inne wcześniej poznane słówka.

Już wkrótce frazujemy dalej. 


Udanego przebywania ;)




piątek, 9 kwietnia 2021

O przebywaniu ciąg dalszy

W życiu bardzo pomocne są różne przypominajki. Czasem wkurzają, ale gdzieś tam w głębi duszy cieszymy się, że ktoś nam o czymś napomknął i zapytał: "Jak ci idzie?" 

I w ten sposób powstał uzupełniający tekst motywacyjny.


Podróże kształcą

Fascynują mnie ludzie, którzy potrafią porozumiewać się w kilku językach. Poligloci. Piękna umiejętność. Gdyby prześledzić historię wielu z nich, to nie obyło się bez przebywania w towarzystwie obcokrajowców albo ludzi, którzy płynnie mówią w danym języku. Spotkania, wyjazdy w konkretny rejon świata, rozmowy z jego mieszkańcami. Kontakt z żywym językiem, zanurzenie w nim. Nawet ze swoim słabym francuskim po drugim czy trzecim dniu przebywania w Paryżu czułem się swobodnie, prowadząc proste dialogi w różnych miejscach. 

Znam także osoby niesłyszące  posługujące się obcymi językami migowymi. I też, gdyby się ich zapytać, to opowiedziałyby o częstych rozmowach z Głuchymi z innych krajów.
Trzeba próbować. 



Kursy językowe- żelazne terminy

Plusem kursu językowego jest to, że mówisz wszystkim dookoła: "Sorki, jestem zajęty we wtorki i czwartki, w tych godzinach. Nie dzwoń, nie pytaj. Chodzę na KURS".
I nikt ci wtedy nie przeszkodzi, żelazny termin i już. 

I przez jakiś czas, przez kilka miesięcy w określonych godzinach przebywasz poza swoim językiem ojczystym, w towarzystwie nauczyciela albo trenera oraz osób, które uczą się razem z tobą. Dobrze, jeżeli podczas takich spotkań nie ma zbytniej okazji do odzywania się 'po swojemu', nawet podczas przerw. Choć różnie to bywa. 



Kursy doskonalące za granicą

To piękna sprawa. Jedziesz do kraju, którego język chcesz poznać. I wtedy za bardzo 'swojej' mowy nie uświadczysz. Zajęcia odbywają się codziennie i trwają po kilka godzin. Rzucenie na głęboką wodę może się przyczynić do szybszego opanowania materiału z kursu. 

Z jakiegoś powodu organizuje się przecież staże zagraniczne. I to właśnie dlatego dzieci rodzin emigrantów szybciej niż ich rodzice przyswajają sobie nowy język. Przebywają na co dzień przez kilka godzin w szkole, w towarzystwie obcojęzycznych rówieśników. Genialnie proste. 


I po co ja o tym wszystkim piszę?



Samodzielna nauka- dyscyplina w natłoku zajęć

To wszystko pokazuje, jaką pracę ma do wykonania osoba, która samodzielnie zabiera się za naukę języka. Kursy i aplikacje zachęcają do kilkunastominutowej codziennej pracy. Jakby nie było, znowu chodzi o pewien reżim i dyscyplinę. Bez tego nic się nie zdziała. Nawet najlepsze kursy wymagają zaangażowania i poświęcania czasu. 

Jak można to zaplanować w twoim przypadku? To już każdy ustali sobie sam. Każdy ma inną sytuację, warunki i predyspozycje do przyswajania wiedzy. Pamiętaj o 'żelaznych terminach' podczas tradycyjnych kursów. Ktoś wtedy ustala odgórnie plan działania, do którego po prostu trzeba się dostosować. W przypadku nauki samodzielnej to my decydujemy o swoim harmonogramie zajęć i powodzenie zależy od tego, jak mocno będziemy go przestrzegać. Nawet minimalna systematyczność w tym kierunku okaże się pomocna.



Twój minipobyt

Jak stworzyć minipobyt w środowisku 'migowym' pisałem jakiś czas temu w postach o czteroetapowym procesie pracy z materiałem. Przypomnę krótko niektóre pomysły.

Samo dekodowanie, oglądanie aktywne i bierne, a także późniejsze ćwiczenia z danym filmem sprawią, że zanurzasz się w języku. Mogą one polegać na próbie 'odczytania' zawartych tam treści albo na samodzielnym miganiu określonego fragmentu oraz wykorzystywaniu w praktyce tych właśnie informacji.

Dzisiaj dorzucę temat interwałów, czyli stosowania powtórek. Zostały utworzone aplikacje służące  właśnie temu celowi. Sami tworzymy listy słówek i fraz, które akurat chcemy zapamiętać, a programy podpowiadają nam jak często mamy przypominać sobie dany materiał. 

Jest także inny sposób na powtórki. Ustalono, że pewien określony interwał daje bardzo dobre efekty. Przypominaj sobie dany materiał po 2, 5, 9 i 15 dniu od rozpoczęcia nauki. Dodatkowa opcja na stworzenie minipobytu. Jeżeli stosujesz 4 etapowy system nauki, to zacznij cykl powtarzania dopiero podczas ostatniego etapu, kiedy w praktyce wykorzystujesz zdobytą wiedzę. I ważna sprawa, najpierw powtórki, a w następnej kolejności nowy materiał. 

Oglądaj tłumaczone na PJM programy telewizyjne, filmy fabularne, filmiki w necie. Początkowo z tekstem czy głosem, później zupełnie cicho. 

'Czytaj' książki w migowym. Chodzi o tak zwane migbooki. Na fb polecałem stronę jw.org oraz aplikację JW Sign Language. Znajduje się tam bogactwo materiałów, które możesz wykorzystać do nauki. Różny zakres tematyczny i stopień zaawansowania.

Pewnie przyjdą ci do głowy jeszcze inne pomysły, ale i tak nic nie zastąpi żywego kontaktu z językiem migowym.



Nawiązywanie kontaktu z osobami Głuchymi

Był taki film "Jedz, módl się i kochaj". Podobała mi się jedna ze scen, w której nauczyciel  włoskiego tłumaczy swojej słuchaczce, że nauka języka to także obserwacja zachowań, gestów i naśladowanie ich w adekwatnych sytuacjach. I do tego nie jest potrzebna znajomość wszystkich słów i zawiłości gramatycznych. 

Pomyśl, gdzie można nawiązać kontakt z niesłyszącymi. 

Kluby, fundacje? Wydarzenia z ich udziałem? Kurs migowego? Wolontariat? 

Nawet kiedy znasz tylko podstawy PJM, szybko możesz nabrać biegłości w posługiwaniu się nim, przebywając w odpowiednich miejscach albo chociażby korzystając z pomocy konkretnych grup na fb.

Staraj się zaobserwować reakcje i zachowania osób niesłyszących. Nie musisz do końca rozumieć każdej wypowiedzi. Co ich martwi, śmieszy, denerwuje, czym się interesują? Po jakimś czasie możesz zauważyć u siebie wiele podobieństw. To właśnie zapewnia przebywanie. Przeniknięcie daną kulturą. 

Ile to razy miałem tak, że zauważyłem jakiś gest czy grymas niewidoczny dla innych słyszących. W kilku innych sytuacjach mimiką albo gestem zareagowałem zbyt wyraziście, co w środowisku tych osób było nie do przyjęcia. Zdarzają się momenty, gdzie po prostu nie mogę się nadziwić ignorancji ludzi, którzy nie pochylą się chwilę nad tematem Głuchych. I to zadziwienie przeradza się często w smutek, a nawet żal czy ból. 

Przebywanie, przeniknięcie, utożsamianie się, zrozumienie. Tak to działa. 


Korzystaj z wiedzy, którą posiadasz, popełniaj błędy, pozwalaj się korygować i nie czekaj na doskonałość w posługiwaniu się językiem. Jeżeli uczciwie podejdziesz do tematu, to za każdym razem zobaczysz u siebie postępy. I będzie tylko lepiej.

A zatem...

Udanego przebywania.








sobota, 6 marca 2021

Znaki oparte na skojarzeniach

I znowu będzie łatwo. Tym razem na tapetę pójdą skojarzenia.

Są pewne słowa, z różnych dziedzin, które od razu przywołują na pamięć jakiś konkretny znak, czy gest. Przykłady to: telefon, kierowanie autem, pies, słuchawki, chodzenie albo kultowa korba. Czy znasz migowy, czy nie, prawdopodobnie bezbłędnie skojarzysz te wyrazy i tak samo bezbłędnie je przemigasz. A to raptem początek całej listy.

Jak to było poprzednio, do przykładowych filmików dołączę wyjaśnienia, jeżeli oczywiście zajdzie taka potrzeba. 

I tak jak napisałem jakiś czas temu, blog powstał, między innymi po to, żeby wskazać kierunek w nabywaniu biegłości w miganiu. Dlatego też Słowniczek nie jest typowym 'od a do z' zbiorem słów. To tylko sugestia, pomoc w dalszym zdobywaniu wiedzy. Możliwe, że informacje tutaj zawarte w zupełności Ci wystarczą, ale temat jest naprawdę rozległy, bo często się zdarza, że jedno słowo można 'zamigać' na kilka sposobów. 

Dla mnie to akurat niesamowite, bo lubię się uczyć. 

Aha, oprócz tego każdy może mieć swoje własne spostrzeżenia i wspomnienia, które kojarzą mu się jednoznacznie z konkretnymi znakami migowymi. Inni niekoniecznie muszą to rozumieć, ale czemu nie korzystać z tej zdolności naszego mózgu, żeby ułatwić sobie naukę.


Pojazdy

tramwaj, motocykl, statek, żaglówka



Zwierzęta

kot, pies, ptak, motyl, ryba, kura, indyk, krowa, baran, koza



Pogoda

słońce, księżyc, gwiazdy, wiatr, deszcz, śnieg, gorąco, zimno



Żywność

banan, chleb, masło, wiśnia, mleko, kawa, arbuz, kukurydza



Przedmioty

długopis, butelka, światło, prysznic, okulary, słuchawki, telefon, czajnik, książka, widelec, nóż, dom, drzwi, klucz, fotel 



Garderoba

czapka, kapelusz 1, kapelusz 2, garnitur, pasek, pierścionek, kolczyk, naszyjnik, bransoletka



Czynności

Na filmikach użyłem pewnych skrótów myślowych. Choćby wyrażenia dotyczące muzyki i sportu.  Znak 'gitara' pokazany bardziej dynamicznie będzie oznaczał grę na tym instrumencie itd. 

gitara, skrzypce, 'klawisze', siatkówka, pływanie, 'ping pong', tenis, piłowanie, malowanie np. ściany, wycinanie, robienie zdjęć

pić, pisać, pisanie np. smsów, chodzić, prasować, prać, mycie ciała, zastrzyk, pobieranie krwi, szycie


Emocje

uśmiech, smutek, łza, płacz, stres



Przestrzeń

nad, pod, przy, pomiędzy, pośrodku, na zewnątrz, wewnątrz, przed, za, róg/ na rogu, północ, południe, wschód, zachód




Udanych poszukiwań i przebywania.

Pozdrawiam.





sobota, 27 lutego 2021

Zapowiedzi z fb

Cześć. 

Poniżej zamieszczam filmiki, które już widzieliście. Zgodnie z tyn co robią niektórzy uczący się PJM, objaśnię je słowo po słowie. Dzięki temu łatwiej przyswoisz sobie nowe wiadomości. Czynność ta zwana dekodowaniem opisana została w poście Praca z materiałem: Część pierwsza, z grudnia 2020. Tak naprawdę, niezależnie od tych informacji, zauważam, że wiele osób ucząc się różnych języków, rozkminia lekcje intuicyjnie, a później poznaje to mądre słowo- 'dekodowanie'. 

W późniejszym czasie postaram się jak zwykle dodać osobny materiał na niebieskim tle :) 

1. Niebieski. Słownictwo.


Hej :) /Za mną, powierzchnia (tło), kolor niebieski/ Co oznacza? (Co to jest?)/ Wkrótce, blog 'chodź' (dawaj, dawaj), miganie, start (zacznij), widzisz, otwiera (pokazuje, wyświetla), niebieski kolor/ Co oznacza? (Co to jest?)/ Słowo (wyraz), słowo, słowo, słowo (in. pojedyncze wyrazy)/ Złapiesz (dostrzeżesz, zauważysz), zapamiętasz 1,2,3,4 (wielokrotność)-, słowo (wyraz)

2. Żółty. Zdania i frazy.


Hej :)/ Za mną, powierzchnia (tło), żółty, kolor/ Co oznacza? (Co to jest?)/ Blog 'chodź' (dawaj, dawaj), miganie, start (zacznij), widzisz,  zamieszczone (zaklepane, zapisane), otwiera (pokazuje, wyświetla), film, kolor, za mną powierzchnia (tło), żółty/ Co oznacza? (Co to jest?)/ Zdanie, zdanie, albo, zdanie (alternatywny znak), zdanie/ Widzisz, obserwujesz, kolor, żółty, tak, ćwiczenie, zdanie.

3. Czarny. Konwersacje.

Hej :)/ Za mną powierzchnia (tło), kolor, czarny/ Co oznacza? (Co to jest?)/ Blog 'chodź' (dawaj, dawaj), miganie, start (zacznij), widzisz, film, kolor, czarny, zamieszczone (zaklepane, zapisane), otwiera (pokazuje, wyświetla), podobnie, dyskusja/ Kto?/ Ja (inny znak na pokazanie osoby)/ Imię Sebastian, krótko (w skrócie), Seba/ Tutaj, ja, też, Seba/ Razem, pogawędka (ja), pogawędka (drugi ja), dyskusja/ Po co?/ Ćwiczenie, konwersacja.


Miłej nauki i powodzenia z ćwiczeniami ;)


poniedziałek, 15 lutego 2021

Ucz się tego, czego akurat potrzebujesz

Właśnie. 

Skoro nie potrzebujesz rozmawiać na temat marchewki, Antarktydy czy Marsa to, po co zajmować umysł wiedzą niepotrzebną. 

To podejście stosuje sporo osób. Uczą się języka według 'programu' dostosowanego do ich potrzeb. 

Wiadomo, jeżeli jesteś na kursie organizowanym odgórnie to, jest jakiś reżim, ale kiedy zaczynasz się uczyć indywidualnie, warto być, lubię to określenie, praktycznie leniwym i przyswajać sobie taki materiał, który przyda Ci się teraz lub w niedalekiej przyszłości. 

Przyznam się, że nigdy nie wkuwałem znaków warzyw, owoców czy nazw geograficznych. Dlaczego? Bo nigdy tego nie potrzebowałem. Oczywiście poznawałem to słownictwo 'po drodze', przy okazji, stopniowo. Dorzucałem nowe do tego, co już wiedziałem. 


Czego się spodziewasz?

Każda sytuacja i miejsce wymagają określonego zachowania, użycia konkretnych zwrotów. Sklep, bank, kino. To tylko kilka przykładów. Co planujesz w niedalekiej przyszłości, jeżeli chodzi o język migowy?  I właśnie to słownictwo przyswajaj sobie w pierwszej kolejności. 

Idziesz z kimś do lekarza, w charakterze tłumacza, przypomnij sobie specjalistyczne zwroty medyczne.

W urzędzie przyda się inne słownictwo. Podczas zwiedzania miasta czy muzeum inne. 

Nie ma nudy. Cały czas się szkolisz. 


Na początku nauki

Jesteś na etapie prezentacji i wyjaśniania, dlaczego uczysz się migać? Dopracuj właśnie słownictwo z tej grupy i postaraj się, żeby przedstawiać je płynnie. Oczywiście miej w zanadrzu coś w stylu; 'Nie rozumiem wszystkiego', 'Powiedz to jeszcze raz' albo 'Migaj wolniej'.

Będę to powtarzał do znudzenia. Twoje imię, nazwisko, znak, adres, numer telefonu, data urodzenia, data ślubu, data urodzin dziecka to przykładowe sprawy, które trzeba migać naprawdę dobrze. Niekoniecznie należy to zaraz mówić wszystkim i przy każdej okazji, bo ani to mądre, ani bezpieczne, ale jeżeli już zdarza się taka sytuacja, to przecież przedstawiasz siebie i swoich bliskich. Poza tym to podstawy podstaw. A te nie powinny się chwiać. 


Twoje A1

Gratulacje. Tylko, pamiętaj o tym, żeby ciągle korzystać z wiedzy, którą posiadasz. Bo możesz się stać podobnym do posiadacza prawa jazdy, który odebrał dokument i już nigdy nie poprowadził auta. Strata czasu i pieniędzy.

Znasz podstawy migowego? Rozmawiaj z Głuchymi, utrzymuj z nimi kontakt, współpracuj z nimi. Wtedy nie zapomnisz migania, a nawet je ulepszysz. I w rezultacie nie będziesz się zastanawiać, czy już jesteś A2, czy którymś B. Po prostu, weźmiesz, pogadasz, przetłumaczysz, pomożesz. 


Tłumacz powinien się rozwijać

Mam tutaj na myśli i tych 'z papierkiem' i tych 'bez papierka'. 

W każdym przypadku ważne jest nabywanie doświadczenia i obycia językowego. Zawsze należy uzupełniać swoje słownictwo, dążyć do tego, żeby poznawać nowe zagadnienia, różną tematykę. Język migowy ciągle się rozwija, więc tłumacz w miejscu stać nie powinien.

Oczywiście dla osób, które migają od lat, to naprawdę niewielki wysiłek. Dodajesz po prostu kolejne elementy do istniejącej układanki. 

Czy 'robić' certyfikat? Jeżeli okaże się to praktyczne pod względem zawodowym i nie będzie to dla ciebie znacznym obciążeniem finansowym i czasowym, to warto się nad tym zastanowić. Niektórzy pracodawcy lubią poważne dokumenty. Znajdą się i tacy, którym zależeć będzie bardziej na rzeczywistych umiejętnościach językowych niż na świadectwach ukończenia kursu.  Chociaż są pewne zawody, które wymagają ich posiadania. 

Jakby nie było, zajęcie tłumacza, to ciągła praca.


Codzienne użytkowanie

Bywało i tak, że ktoś, kto pojechał do Anglii, faktycznie nauczył się języka obcego i niekoniecznie był to angielski. Dlaczego? Ponieważ przez kilka miesięcy, podczas pracy zawodowej przebywał w towarzystwie osób z jeszcze innego kraju. To pokazuje, co daje codzienna, drobna nawet dawka słówek i zwrotów w języku obcym.

Codziennie, systematycznie, stopniowo. Masz możliwość kontaktu z osobą Głuchą, korzystaj z tego. Jeżeli nie, a masz czas, to może w twoich stronach są jakieś formy wolontariatu na rzecz środowiska niesłyszących. Wypatruj także wydarzeń z ich udziałem. 

Podaję różne pomysły na codzienny albo częsty kontakt z żywym językiem migowym. Co zrobisz, to zależy od ciebie. 

Znam osoby po kursie PJM, które wcale nie migają i takie, które nie wiedzą, jak taki kurs wygląda, a migają wyśmienicie. Codzienny kontakt z językiem, codzienne jego użytkowanie. Wtedy nawet chiński nie powinien stanowić problemu. 

Możesz zadbać o 'minipobyt' w świecie języka migowego. Jak to zrobić opisałem w cyklu "Praca z materiałem". 

Jest mnóstwo filmów z migającym lektorem. Jeżeli nie masz zbyt wielu możliwości przebywania z Głuchymi, to czemu nie korzystać z tych udogodnień. Minipobyt, zanurzenie w taki sposób, to też jakieś rozwiązanie.

Na początku tego posta była mowa o sklepie, banku, kinie, urzędzie, zwiedzaniu miasta. Nawet gdyby migania miało nie być, to wszystkie powyższe sytuacje mogą cię skłonić do poszerzania tzw. kompetencji językowych, choćby w tych dziedzinach. Jakie słownictwo ma wtedy zastosowanie?  Zawsze możesz to sobie przećwiczyć. Odgrywaj scenki w stylu 'Widowisko jednego aktora', raz bądź sprzedawcą, a raz klientem sklepu itd. 


Jak widać, wiele sposobów i pomysłów. Co jest dla ciebie możliwe i osiągalne? Wybierz coś. Może masz własne metody? Jeżeli uznasz, że są lepsze albo ciekawsze, i co najważniejsze skuteczne, stosuj je podczas 'swojej' nauki. Bo to twój komfort, radość i satysfakcja. 


Pozdrawiam.



VV, czyli o języku obrazowym

I jak tu się jeszcze uczyć, żeby nie uczyć się za wiele, a wiele się nauczyć? Pewnie już zauważyliście, że w językach migowych jest sporo sk...